Tak zmienił się Kraków – tych miejsc już nie ma. Utracone i przebudowane zabytki. TOP lista

Tak zmienił się Kraków – tych miejsc już nie ma. Utracone i przebudowane zabytki. TOP lista

Kraków przez swoje niekorzystne położenie w czasie zaborów nie mógł rozwijać się tak dynamicznie jak Lwów. Miasto-twierdza przez lata ograniczone było przez infrastrukturę Twierdzy Kraków. Nie oznacza to oczywiście, że nie budowano tu ciekawych budynków. Po I wojnie światowej również próbowano nadgonić stracony czas. Z tego powodu w Krakowie doszło do wielu zmian. Jak kiedyś wyglądał Kraków? Jakie zabytki utracono, a jakie zostały przebudowane? Oto Kraków na starych zdjęciach.
 
Wpis otwiera zdjęcie Poczty Głównej w pierwotnym stanie pochodzące ze zbiorów NAC (1-G-5324-1).
 

Willa Rożnowskich

Fot. NAC; 1-G-4589

Willa wzniesiona w 1891 roku na Dębnikach stała się właściwie symbolem utraconych zabytków Krakowa. Gigantyczny neogotycki budynek z charakterystyczną wieżyczką górował nad brzegiem Wisły na przeciwko Wawelu. Czerwony budynek należący do rodziny Rożnowskich, przemysłowców mających w Krakowie fabrykę mydła słynną z produkcji mydła Biały Jeleń, zbudowano na terenie zalewowym miejscowości włączonej później do Krakowa. Położna na Cyplu Dębnickim willa w swojej dość krótkiej historii kilkukrotnie zalana została przez wody największej polskiej rzeki. Jeszcze przed I wojną światową próbowano wyrzucić rodzinę z pięknej nadwiślańskiej posiadłości. Cypel utrudniać miał żeglugę tworząc zawirowania nurtu, chciano też uregulować koryto Wisły.
 

W 1920 roku willę odebrało państwo na szczęście wypłacając właścicielom stosowne odszkodowanie. Nie przystąpiono do wyburzania budynku. Ulokowano w nim Dyrekcję Dróg Wodnych. W 1925 roku Kraków nawiedziła kolejna powódź Pod wodą znalazły się m.in. Błonia i Park Jordana, okolice dzisiejszej ul. Piłsudskiego i teren w którym obecnie stoi gmach główny Muzeum Narodowego czy pl. Na Groblach. Wielka woda nadeszła też w 1931 roku. Willa przeszła do historii w 1938 roku. W jej miejscu zrobiono plażę zalaną po budowie stopnia wodnego na Dąbiu w czasach komuny.

 

Ratusz i odwach ratuszowy

Fot. NAC, 1-U-2603-2

Rynek miasta bez ratusza. Brzmi dziwnie ale kiedyś wcale tak nie było. W Krakowie wciąż podziwiać i zwiedzać można wieżę ratuszową będącą pamiątką po ratuszu ale jeszcze niedawno na Rynku stała jeszcze inna budowla pamiętająca stary ratusz. Odwach ratuszowy w Krakowie był niemym świadkiem odzyskania niepodległości przez Polskę w 1918 roku. Aż do 1934 roku codziennie w południe odbywała się przy nim uroczysta zmiana warty będąca pamiątką po ustąpieniu zaborczych władz w dniu 31 października 1918 roku. Odwach z 1782 roku przetrwał I wojnę, przetrwał II wojnę ale nie przetrwał w “wyzwolonej Polsce”. Zburzono go błyskawicznie po dojściu komunistów do władzy już w 1946 roku.

 

Most Krakusa

Fot. NAC; 1-G-3445-3

W przeciwieństwie do miast takich jak chociażby Budapeszt, Kraków nie słynie zbytnio z mostów. Możliwe, że gdyby historia potoczyła się inaczej to mówiłoby się o nich więcej. W latach 1908-1913 roku Podgórze ze Śródmieściem połączył Most Krakusa zwany zwyczajowo III mostem. Konstrukcja projektu Zittera wykonana została w krakowskich zakładach Zieleniewskiego, a za budowę odpowiadała znana czytelnikom bloga słynna lwowska firma Pierwsze Krajowe Przedsiębiorstwo Robót Żelazobetonowych Juliana Zachariewicza i Józefa Sosnowskiego, właściciela słynnego lwowskiego Domu pod Orłami przy ul. Potockiego.

 
Słynni lwowscy architekci i inżynierowie nie mogli zaliczyć budowy do swoich wielkich sukcesów bowiem już w czasie budowy w 1911 roku most runął do wód Wisły. Stalową konstrukcję wydobyła firma Zieleniewskiego. W 1915 roku dokonano tu uroczystego połączenia Krakowa z Podgórzem. Podobnie jak w Budapeszcie niemieccy okupanci wycofujący się z miasta wysadzili konstrukcję mostu w 1945 roku. Wyremontowaną przeprawę otwarto 23 lutego 1945 roku. Niestety w 1971 roku konstrukcję przebudowano pod kierownictwem Mostostalu. Dziś most znany jest jako Most Powstańców Śląskich o raczej niewielkich walorach estetycznych.

 

Przebudowana Poczta Główna

Fot. NAC; PIC_1-U-2628.

Róg Wielopole i Westerplatte (Potockiego) to jedno z najbardziej charakterystycznych miejsc w Krakowie – gmach pocztowy wzniesiony w latach 1887-1889 według projektu Karola Knausa i Tadeusza Stryjeńskiego. Według oryginalnego neorenesansowego projektu powstał gmach z ryzalitem zakończonym kopułą. Przechodząc się Plantami i widząc szczyt budynku można było poczuć się nieco podobnie jak na Wałach Hetmańskich we Lwowie spoglądając na mieszczący się tam znacznie bardziej okazały gmach Galicyjskiej Kasy Oszczędności. W czasach międzywojennych rozwój poczty wymusił przebudowę pocztowego budynku w Krakowie. Podniesiono go o dwa piętra i przebudowano w stylu modernistycznym. Kolejnej przebudowy poczta doczekała się w czasach niemieckiej okupacji, a także w czasach PRL. Obecny stan to wynik przebudowy z lat 1993-96.

 

Most Karola i Most Podgórski

Fot. NAC; 1-G-4563a-10

Połączenie Kazimierza z Podgórzem zawsze było ważnym elementem szlaków komunikacyjnych. W 1802 roku oddano do użytku drewniany Most Karola, którym jako pierwszy Wisłę przekroczyć miał Karol Habsburg. Most nie przetrwał zbyt wielu lat. W 1813 roku zniszczyła go jedna z największych powodzi w historii Krakowa. W latach 1844-1850 władze Wolnego Miasta Krakowa podjęły kolejną próbę połączenia Kazimierza z będącym wówczas odrębnym miastem Podgórzem. Mosty ustawione w pobliżu dzisiejszej ul. Mostowej nie miały zbyt wiele szczęścia. Most Podgórski chciano rozebrać jeszcze przed I wojną światową. Ostatecznie ze względu na zły stan most zamknięto w 1925 roku. Po niewielkim remoncie posłużył jeszcze kilka lat. 

W 1933 roku przystąpiono do budowy nowej przeprawy – IV mostu znanego dziś jako most Józefa Piłsudskiego. Nowa konstrukcja była gwoździem do trumny mostu zwanego wówczas starym mostem podgórskim. W czerwcu 1936 roku analiza stanu technicznego wykazała konieczność natychmiastowego zamknięcia mostu, który wkrótce rozebrano. Jeszcze przed wojną w 1936 roku stwierdzono, że “należy bezwzględnie wybudować w tem miejscu kładkę dla ruchu pieszego”. Na kładkę trzeba było poczekać ładnych “parę” lat. Niestety budowa mostu Piłsudskiego wymusiła zburzenie jednego z ciekawszych budynków, a mianowicie…

 

Hala Targowa na Podgórzu

Fot. ANK, sygn. A-V-139

Przed budową mostu Piłsudskiego na Podgórzu funkcjonowała ceglana hala targowa u zbiegu ul. ulic 3 Maja, Kalwaryjskiej i Rejtana. Budynek został rozebrany niedługo po budowie nowego IV mostu oficjalnie oddanego do użytku w czwartek 19 stycznia 1933 roku o godzinie 11. Przejście przez most było płatne. Od pieszych i zwierząt domowych pobierano 5 gr, od wozu 10 gr, od samochodu i przyczepki po 20 gr. By wytyczyć nową wygodniejszą drogę dojazdową w latach 1934-35 rozebrano nie tylko zapomnianą dziś halę targową lecz również budynki przy ul. Krakowskiej.

 

Dom Egipski


Jest ale go nie ma… Przy obecnym skrzyżowaniu ulic Retoryka i Smoleńsk w latach 1893-1896 na zlecenie kamieniarza i rzeźbiarza Józefa Kuleszy wybudowano z pozoru nie wyróżniająca się niczym kamienicę, która kiedyś była prawdziwą architektoniczną ciekawostką znaną jako Dom Egipski. Co więcej przepływała przed nim rzeka Rudawa co jeszcze bardziej nadawało mu niepowtarzalnego klimatu. “Całe jego mury pokryte były motywami ornamentacyjnymi hieroglifów, świętych ibisów, skarabeuszów i hjeratycznych szakali, stylizowanych postaci faraonów i nie faraonów – przed bramami stały obelisk i leżały sfinksy, wreszcie polichromja ścian domu utrzymana była w narodowych barwach egipskich – w barwach polichromji piramid” – czytamy w Ilustrowanym Kuryerze Codziennym z 14 września 1930 roku.

 
Niestety – cytowany artykuł opisywał już stan w czasie przeszłym podczas trwającego właśnie “remontu”. Budynek w którym mieszkał Alojzy Bunsch przebudowano w stylu modernistycznym. Do naszych czasów przetrwało zaledwie kilka oryginalnych elementów. Przy okazji warto wspomnieć, że Kulesza był pierwszym właścicielem Kamienicy Bujwidowskiej przy Lubicz 34. W 1904 roku gdy budynek zakupił znany Odo Bujwid wzniesiono ogrodzenie dekorowane popiersiami wybitnych artystów i patriotów – Matejki, Malczewskiego, Asnyka, Pola, Lenartowicza i Syrokomli. Ogrodzenie zniszczono w latach 60-tych ubiegłego wieku.

 

Dworek Pod Pawiem

Fot. NAC; 1-U-2683

Pod adresem Al. Krasińskiego 1 w Krakowie znajduje się budynek projektu Jadwigi Sanickiej, która wprowadziła zmiany do pierwotnego projektu Henryka Jerzego Marconiego, jednego z krewnych znanego czytelnikom bloga działającego we Lwowie rzeźbiarza Leonarda Marconiego. Oddany do użytku w 1969 roku budynek należący pierwotnie do Handlowej Spółdzielni Jubilat do dziś wywołuje kontrowersje. Stanął w okolicy miejsca w którym kilkanaście lat wcześniej znajdowała się przepiękna willa zwana Dworem pod Pawiem. Budynek wzniesiono na początku XIX wieku. Elewację zdobiła płaskorzeźba oka opatrzności i pawia od którego wziął swoją nazwę. Jeszcze przed I wojną handlowano tu powozami. W krakowskim wydaniu Czasu z 21 czerwca 1936 roku czytamy o zaplanowanej tu licytacji… automatycznej maszyny do krajania szynki należącej do Teodora Kopczyńskiego.

 

Plac Kolejowy

Fot. NAC; 1-U-2474-1

W czasach gdy w Krakowie wciąż korzystano ze starego budynku dworca Kraków Główny, w czasach gdy nie było jeszcze, uważanej za dość brzydką, Galerii Krakowskiej i budynku hotelowego pod adresem Pawia 3, w czasach gdy plac Jana Nowaka-Jeziorańskiego był wciąż placem Kolejowym podróżni wysiadający z pociągu w Krakowie i wychodzący w kierunku Plant czy Hotelu Europejskiego mogli raczyć się naprawdę ładnym widokiem na plac i eklektyczny Pałac Wołodkowiczów z 1884 roku. Ogród i mur pałacu w pierwotnej wersji zniszczono obniżając ul. Lubicz tworząc Przekop Talowskiego chociaż nawet i po przebudowie z 1898 roku było tu znacznie więcej zieleni i drzew.

 

Drobnerion

Fot. NAC; 1-G-7052

Przechadzając się Plantami mijając róg przylegający do pl. Szczepańskiego trafić można na kawiarnię Bunkier Cafe i – nie bójmy się tego stwierdzenia – obrzydliwy budynek galerii z 1965 roku mieszczącej dziś Bunkier Sztuki. Ciężko oprzeć się wrażeniu, że miejsce to nie powinno być ozdobione tego typu potworem. Niewiele ponad 100 lat temu według projektu Jana Zawiejskiego zbudowano tu budynek z przeznaczeniem kawiarnianym w którym uruchomiona została restauracja Drobnera będąca niedługo później ofiarą pożaru Budynek odbudowano niedługo później i mieściły się tu m.in. kinoteatr Wisła, Udziałowa, Ogródek Letni aż wreszcie jedna z kawiarni znanego czytelnikom bloga restauratora Jana Bisanza – Pavillon będący filią restauracji i kawiarni Grand Hotel. Niestety kremowy pawilon kawiarniany bezpowrotnie utracono.

 

Kawiarnia Centralna

Fot. NAC, 1-U-2463a

Skoro już o lokalach Bisanza mowa to warto tylko krótko przypomnieć o Kawiarni Centralnej i całym budynku znanym jako Dom Antoniego Strenka przy skrzyżowaniu z ul. Karmelicką przy ul. Dunajewskiego 1. Dziś mieści m.in. sklep jednej z niemieckich sieci drogeryjnych. Nie ma chyba mieszkańca Krakowa, który kiedyś nie przeszedł przejściem wykutym w parterze kamienicy. Nie był to jednak oryginalny pomysł. Kiedyś budynek wyglądał zupełnie inaczej, a przed kawiarnianym ogródkiem dało się jeszcze zmieścić szpaler drzew.

 

Hotel Krakowski

Fot. NAC; 1-G-6941-2

Gmach Państwowego Banku Rolnego przy Dunajewskiego 8 w Krakowie projektu Wacława Krzyżanowskiego jest jednym z bardziej charakterystycznych przykładów modernistycznej architektury w Krakowie. Bank Rolny kupił działkę z początkiem 1937 roku w celu budowy nowej siedziby. “Fakt, że nowy budynek wzniesiony zostanie u zbiegu 5 ruchliwych ulic budzi szczególne zainteresowanie, jak zostanie architektonicznie pomyślany” – pisał krakowski Czas 11 lutego 1937 roku. Przystąpiono do rozbiórki budynku. Oo ostatecznym kształcie nowego gmachu zdecydowano w lipcu 1937 roku. Kopanie fundamentów pod siedzibę rozpoczęto we wrześniu 1938 roku. Gmach stanął w miejscu w którym do lat 30-tych ubiegłego wieku stał neogotycki budynek projektu Filipa Pokutyńskiego. W miejscu dzisiejszej siedziby IPN funkcjonował wtedy Hotel Krakowski i łazienki miejskie.

 

Lotnisko Rakowice-Czyżyny

Fot. NAC; 1-G-4091-2

Przylatujących do Lwowa podróżnych zaskoczyć może bliskość lotniska i ścisłego centrum miasta. Przejazd taksówką do samego środka to zaledwie kilkanaście minut i kilkanaście złotych opłaty. W Krakowie mogło być podobnie. Za sprawą austriackich okupantów w 1912 roku zbudowano tu lotnisko Rakowice-Czyżyny stawiając m.in. hangary, budynki oficerskie, koszary, halę balonową. Lotnisko rozwijało się bez trudu stając się bazą 2 Pułku Lotniczego, wzbogacono je o Cywilną Stację Lotniczą w 1923 roku, utrzymywano międzynarodowe połączenia lotnicze i organizowano międzynarodowe wydarzenia. Nadejście “wyzwolonej Polski” po II wojnie światowej zahamowało rozwój lotniska, które ostatecznie zlikwidowano w 1963 roku. Niewielką część lotniska zajmuje dziś pole wzlotów, Muzeum Lotnictwa czy Muzeum Inżynierii Miejskiej. Niektórzy starsi krakowianie pamiętają jeszcze lądujące tu samoloty i niezabudowane tereny unikatowego lotniska mieszczące dziś potworki takie jak jedno z gigantycznych nowoczesnych więzi… znaczy się osiedli.

 

Osada Rybaki

Fot. NAC; 1-U-2942

Rybacka osada w Krakowie brzmi absurdalnie. Rybacka osada w Krakowie pod Wawelem brzmi jeszcze bardziej absurdalnie ale to nie żart. W niewielkiej odległości do jednego z najważniejszych polskich zabytków wcale nie tak dawno stały ubogie chaty Osady Rybaki rozłożonej od Wawelu po ujście Starej Wisły. Osady próbowano pozbyć się kilkukrotnie. Po raz pierwszy wygoniono ją z podnóży zamku już w 1706 roku, wróciła jednak na swoje pierwotne miejsce. Później rozkaz usunięcia chat wydał zaborca austriacki. Z przeniesieniem się na drugą stronę Wisły zwlekano dosyć długo. Większość domów, zarówno tych biednych jak i bardziej wystawnych wzniesionych nieco później przez bogatszych mieszkańców miasta, zniknęła bezpowrotnie z początkiem ubiegłego wieku w czasach I wojny światowej. Inaczej być nie mogło – teren wykorzystano do regulacji koryta Wisły, a dziś są tu bulwary wiślane.

 

Zakład ogrodniczy Józefitów

Fot. NAC; 1-C-1215-2

Upadek powstania krakowskiego w marcu 1846 roku oraz powstanie zbuntowanego chłopstwa zachęconego przez zaborców zwane rzezią galicyjską sprawiło, że sytuacja w Krakowie i okolicach nieco się zmieniła. Słynny malarz, urodzony w 1800 roku, Piotr Michałowski postanowił zaangażować się w pomoc dla sierot włóczących się po miejskich ulicach. W 1846 roku ufundował Zakład Opiekuńczy dla zaniedbanych chłopców im. św. Józefa. Organizacją zakładu zajęła się specjalnie powołana ku temu fundacja początkowo pod przewodnictwem Julii Potockiej i Franciszka Gawrońskiego. Pierwszą siedzibą było mieszkanie przy ul. Brackiej, następnie rodzinny majątek malarza, aż w końcu w 1858 roku zakład przeniesiono do widocznego powyżej zespołu budynków – dworu Piotra Michałowskiego i oranżerii.
 
W zakładzie św Józefa sieroty miały uczyć się ogrodnictwa, zakład zajmował się też sprzedażą sadzonek, nasion i cebulek. Nie obyło się bez kontrowersji. W piśmie PPS-u Naprzód z września 1908 roku czytamy o rzekomym pobiciu 11-letniego Emila Zbosia, w październiku 1938 roku prasa informowała o ucieczce 7-letniego wychowanka zakładu józefitów. Zakład działał do lat powojennych. Dziś działają tu punkty handlowe i usługowe. Pomijając współczesną nadbudówkę, powiększone otwory okienne i szarą elewację budynki przetrwały w stanie dosyć przypominającym oryginał.

 

Nowy Kleparz

Fot. NAC; 2-7168

Kiedyś miejsce na przeciwko gmachu firmy Herbowo, zajmującej się wówczas produkcją bibułek papierosowych, wyglądało troszkę inaczej. Bez budynków targowiska Nowy Kleparz plac wyglądał trochę bardziej reprezentacyjnie. Po prawej stronie kadru z 1941 roku widać kilka budynków, które nie przetrwały przebudowy i rozwoju tej części Krakowa.

To tylko kilka z miejsc, które współcześnie wyglądają już zupełnie inaczej. Warto tylko nadmienić, że kiedyś w centrum Krakowa znajdowało się znacznie więcej mostów, w miejscu w którym dziś stoimy w korkach na Alejach Trzech Wieszczów funkcjonowała kolej obwodowa, w miejscu ronda Mogilskiego stał bastion, a pod Wawelem znajdowała się ciekawa niska kamienica. Ale to już temat na kolejny materiał.

 


 
Polecamy również:

 

Powiązane wpisy

Stargorod we Lwowie
Klient zmarł po starciu z ochroniarzami w pubie Stargorod we Lwowie

Kolejne negatywne skutki kawy! Kawa niszczy organizm i psychikę!
Co oznacza stan wojenny na Ukrainie. Czy bezpiecznie jechać do Lwowa?

Zamknij