Przedwojenne kawiarnie i restauracje we Lwowie i w Krakowie. Stare zdjęcia

Przedwojenne kawiarnie i restauracje we Lwowie i w Krakowie. Stare zdjęcia

Słuchając wielu przedwojennych wspomnień czy to z Krakowa czy Lwowa usłyszeć można historie związane ze słynnymi przedwojennymi lokalami. Czy to Hawełka i Jama Michalika w Krakowie czy Atlas, Szkocka lub De la Paix we Lwowie – każdy z lokali miał swoją niepowtarzalną legendę. Jak wyglądały przedwojenne kawiarnie i restauracje w których bawili się nasi dziadkowie?

 

Fot. NAC, syg. 1-G-7074

De la Paix, Sztuka, Szkocka, Atlas, Hawełka, Noworolski czy Jama Michalika to miejsca, które wymienia się myśląc o przedwojennych lokalach Lwowa czy Krakowa. W przedwojennych czasach niektórzy mogli tylko z daleka popatrzeć na tego typu pierwszorzędne lokale. Niektórym budżet pozwalał co najwyżej na stołowanie się w mleczarniach lub imprezy w piwiarniach i innych szemranych wyszynkach. Tu lwowski lokal przy Żółkiewskiej.

 

Fot. NAC, 1-G-7058

Pora na Kraków. Po zburzeniu murów miejskich i powstaniu Plant pod adresem św. Marka 34 wzniesiono niewielki neoklasycystyczny budyneczek przez wiele lat będący miejscem działalności najróżniejszych lokali gastronomicznych. Restauracja i kawiarnia Zakopane była dość tanim lokalem działającym w latach 30-tych ubiegłego wieku. Dziś w tym miejscu wciąż działa kawiarnia kultywująca tradycje. Niestety widoczna na zdjęciu weranda nie zachowała się do naszych czasów.

 

Fot. NAC, 1-U-3583

Róg Zimorowicza i Staszica. Pokój do śniadań i restauracja Zuckermanna. Lokal zabłysnął w lwowskiej prasie w 1936 roku gdy w gazetach opisano spotkanie byłego urzędnika Władysława Widzickiego i jego narzeczonej z “wesołą donną z pod nocnej latarni”, która zrabowała banknot 20 złotowy znaleziony później przez posterunkowego w jej… – nie, nie tam, a w ustach. W 1937 roku opisywano morderstwo woźnego miejskiego, którego ugodzono nożem po imprezie w wyszynku Zuckermanna przy Zimorowicza. Wygląda na to, że nie był to lokal ściągający wybitnych przedstawicieli śmietanki miejskiej…
 

Fot. NAC, 1-G-7061-1

Cukiernia Europejska umiejscowiona na krakowskim Rynku tak jak Atlas na Rynku we Lwowie to miejsce, którego chyba nie trzeba przedstawiać. Za wystrój wnętrz słynnego lokalu odpowiadał znany artysta Czesław Wallis. Dziś wciąż działa tu lokal gastronomiczny, a jego wystrój odwołuje się do stylu tych nieco droższych przedwojennych lokali. Obecnie Europejska jest jednak w remoncie.

 

Fot. NAC, 1-G-7077

Widok z wnętrza słynnej na cały Lwów Cukierni Ludwika Zalewskiego przy ul. Akademickiej 22, wnętrza projektu Kazimierza Sichulskiego. W oddali za tłumem zgromadzonym przy wystawie widoczny jeden ze słynnych lwowskich pomników – pomnik Kornela Ujejskiego. Cukiernię od zewnątrz oraz sam pomnik zobaczyć można na zdjęciu w tym artykule. Dziś w tym samym miejscu mieści się lokal zgoła odmienny w swej klasie – kto wie jaki?

 

Fot. NAC, 1-U-3545

Cukiernia Confiserie przy ul. Lubicz 22. Zdjęcie dostępne w zbiorach NAC skatalogowano błędnie jako zdjęcie wykonane we Lwowie prawdopodobnie przez zbieżność nazw. W Krakowie działała cukiernia Confiserie, a we Lwowie parowa fabryka cukrów i czekolad Confiserie Union.

 

Fot. NAC, 1-U-3550

Kolejny pokój do śniadań reklamowany również jako “bar-dancing-restauracja” Lwowie. Tym razem Starka – skrzyżowanie Łyczakowskiej i Czarnieckiego. “Wyłącznie wyśmienite piwa okocimskie. Dania barowe po cenach dziennych. Lokal familijny – wyśmienity zespół muzyczny pod kierownictwem Idy Bernstein” – zachwalały reklamy prasowe z lat 30-tych. Dziś nie działa tu żaden lokal – ani handlowy, ani usługowy, ani gastronomiczny.

 

Fot. NAC, 1-G-6937-4

Działający po dziś dzień Grand Hotel w Krakowie od lat był synonimem luksusu. Oto jedna z sal hotelowej restauracji na zdjęciu wykonanym w drugiej połowie lat 20-tych ubiegłego wieku. Dziś w sali wciąż czuć tego samego ducha i praktycznie nic się w niej nie zmieniło.

 

 
Przed wojną w Polsce wiele było słynnych lokali ale ten zdecydowanie stał się najbardziej znanym. Kultowa Kawiarnia Szkocka we Lwowie to miejsce spotkań wybitnych przedstawicieli lwowskiej szkoły matematycznej i lwowskiego środowiska akademickiego. Jednym z najznamienitszych bywalców kawiarni był oczywiście Stefan Banach widoczny na powyższym zdjęciu. W tle za Banachem widać wejście do kamienicy przy Łozińskiego 9. Dziś we Lwowie wciąż działa Szkocka odwołująca się do dawnego charakteru. Niestety – nie jest to lokal zachowany w oryginalnym stanie i znajduje się… po przeciwnej stronie budynku. Więcej o lwowskiej Szkockiej w relacji z wizyty w lokalu.
 

Fot. NAC, 1-G-7053

Najpiękniejsza z sal restauracji i delikatesów Hawełka w Krakowie – Tetmajerowska dekorowana przez Włodzimierza Tetmajera na zdjęciu z lat 30-tych ubiegłego wieku.

 

Fot. NAC, 1-P-2743-9

“Zdemolowane sklepy, tramwaj wywalony z szyn” to nie tylko pierwsze wersy jednego z utworów grupy Elektryczne Gitary ale i opis lwowskiej rzeczywistości w połowie kwietnia 1936 roku podczas zamieszek rozpoczętych po demonstracji bezrobotnych na Świętokrzyskiej. Na zdjęciu pl. Mariacki. Dostało się sklepowi jubilerskiej firmy A. H. Zipper, sklepowi E. Wedel, trochę szczęścia miał Wank. Na piętrze rozbite szyby słynnej Kawiarni De La Paix, którą w jednej z lwowskich piosenek uwiecznił Feliks Konarski znany jako Ref-Ren.
 

Kawiarnia znajdująca się w lokalu początkowo należącym do M. Atlassa, a później do Edwarda Tarlerskiego działająca pod adresem Rynek 45 na rogu z ul. Grodzickich we Lwowie to kolejne z miejsc słynnych na całą Polskę. W miejscu tym słynną Śmietanówkę i Atlasówkę popijały takie sławy jak piszący tu swoje utwory Henryk Zbierzchowski, Ludwik Solski, wśród gości wymieniano również Jana Kasprowicza, zamordowanego przez niemców we Lwowie Tadeusza Boya Żeleńskiego i innych wyśmienitych literatów i artystów Lwowa. Lokal słynął też z pierwszej porządnej knajpianej płatnej toalet publicznej, której pomysłodawcą był Tarlerski. Lokal wciąż działa może nie w 100% w oryginalnym stanie, ale jednak.

 

Fot. NAC, 1-G-6949

Hotel i kawiarnia Elite przy jednym z najbardziej reprezentacyjnych traktów Lwowa – ul. Legionów 27 przy Wałach Hetmańskich. W latach 20-tych serwowano tu na przykład śniadania wiedeńskie z kawą lub herbatą z mlekiem, bułką, jajami, masłem i miodem za 80 groszy. Wieczorami organizowano występy komików i muzyków oraz dancingi. W 1927 roku kawiarnia znalazła się na pierwszych stronach gazet, które informowały o strzelaninie w lokalu. Właściciel ratował się oświadczeniem “Bzdurami są w końcu twierdzenia, jakoby kawiarnia ta była miejscem randez-vous światka apaszów i alfonsów i jakoby w tej kawiarni miały miejsce strzelaniny” – zapewniał. Zapewnieniom dano wiarę bowiem lokal bez trudu działał nawet w czasach kryzysu lat 30-tych. Dziś działa tu dość luksusowy Pasaż Opera.

 

 
Kawiarnia Centralna przy pl. Halickim 7 należąca początkowo do Wilhelma Beelitlofa była jednym z lokali słynnych na cały Lwów. Wieczorami we wnętrzach urządzano koncerty i dancingi czynne do 3 w nocy. Kawiarni wiodło się dość dobrze ale jak wiele lokali i tak nabawiła się problemów. Centralną w 1934 przeniesiono na róg 3-go Maja i Jagiellońskiej. “Musiałowicz i Janik zamknęli swe podwoje, a powstała w tem miejscu kawiarnia Centralna walczy ciężko o byt” – czytamy w Krzyku z grudnia 1934 roku. Walczyła dzielnie aż do 1939 roku.

 

Fot. NAC, 1-U-2463a

Kawiarnia Centralna to nazwa popularna w każdym zakątku świata. Poznaliśmy już tą ze Lwowa, a do dziś słynne są Centralna z Wiednia czy Budapesztu. Czy Centralna była też w Krakowie? Oczywiście. W budynku w którym dziś działa sklep jednej z niemieckich sieci drogerii działała bardzo znana kawiarni prowadzona przez Jana Bisanza. Lokal czynny do 2 w nocy odwiedzały takie sławy jak chociażby Józef Piłsudski. Kilka kroków dalej znajdowała się Kawiarnia u Bisanza w Pałacu Juliana Dunajewskiego, miejsce spotkań działaczy sportowych Wisły i Cracovii. Jan Bisanz dzierżawił też Grand Hotel gdzie również prowadzono pierwszorzędny lokal. Prowadził też ciekawy przybytek na Woli Justowskiej.

 

Wnętrze restauracji słynnego przed wojną Żorża niedługo po otwarciu hotelu. Fotografia prawdopodobnie w 1904 roku. Dziś wiele się nie zmieniło ale nie polecamy stołowania się w tym miejscu.

 

Fot. NAC, 1-G-2643-4

Na koniec znów Kraków, a właściwie Wola Justowska pod Krakowem, obecnie al. Modrzewiowa, gdzie swój majątek posiadał krakowski restaurator wymieniony powyżej – Jan Bisanz. Na zdjęciu hodowla drobiu na potrzeby całej machiny, jednak w tym miejscu latem działała również wspomniana wcześniej letnia kawiarnia do której chętnie ściągano z miasta.

 
Gdyby trzeba było wymienić wszystkie przedwojenne lokale Krakowa i Lwowa to pewnie zabrakło by miejsca na serwerze. Warto pamiętać o takich miejscach jak chociażby słynna cukiernia Michalika czy Wentzl w Krakowie, popadający dziś w ruinę Pawilon Okocimski w Lesie Wolskim czy chociażby słynny Noworolski z Sukiennic. Część z kawiarni i restauracji z przedwojennym klimatem przetrwała w Krakowie – opisujemy je w osobnym tekście. O jakich miejscach jeszcze warto pamiętać? Dajcie znać na Facebooku!

 


 
Polecamy również:

 

Powiązane wpisy

Odra na Ukrainie
Śmiertelne żniwo odry na Ukrainie. Nie żyje 36-latka ze Lwowa

Odra na Ukrainie
Odra wciąż szaleje na Ukrainie. We Lwowie jest najgorzej

Wyjazd na Ukrainę: Na co uważać we Lwowie? TOP 10

Zamknij