Instagramowe lokale. Najładniejsze kawiarnie i restauracje we Lwowie TOP 15

Instagramowe lokale. Najładniejsze kawiarnie i restauracje we Lwowie TOP 15

Jakie są najładniejsze restauracje i kawiarnie we Lwowie? Które wnętrza i miejsca są najpiękniejsze? Dziś krótka lista lokali, które swoimi klimatycznymi wnętrzami, sposobem podawania posiłków czy widokami zasługują na miano najładniejszych we Lwowie. Oto instagramowe miejsca na kulinarnej mapie Lwowa. Lwów inaczej czyli Lwów idealny na Instagrama.

 


Om Nom Nom Futura Hub


 

To chyba pierwszy i prawdopodobnie jedyny raz gdy na blogu pojawia się wegańskie miejsce (jak ktoś z konkurencji chce zgarnąć te 200 odsłon miesięcznie to może przygotować TOP 5 wegańskich lokali we Lwowie). Nie jesteśmy zwolennikami tego rodzaju miejsc ale trzeba przyznać, że OM NOM NOM w centrum biznesowym Futura Hub prezentuje się zdecydowanie ładniej niż kawiarenka położona między Piekarską, a Łyczakowską. Designem wnętrz lokalu znajdującego się przy Kulparkowskiej 200 we Lwowie zajęło się dobrze niektórym znane studio projektowe Replus Bureau. Wegańskie wnętrza w OM NOM NOM nie są jedynym lokalem gastronomicznym spod ręki biura na tej liście. Drugi zna nieco więcej odwiedzających.

 


Split


 
Drugie z najpiękniejszych wnętrz na Instagram albo i nie na Instagram we Lwowie to kolejne dzieło ze studia Replus Bureau czyli restauracja znajdująca się w klubie Split. Wnętrza lokalu z różnych względów czynnego praktycznie przez całą dobę to jedne z najładniejszych we Lwowie. To też dobre miejsce na śniadanie we Lwowie. Podawane dania też idealnie nadają się na fotki. W innych częściach działającego tu lokalu raczej fotografować nie można.
 


Restauracja Baczewskich


 
Pierwszy reprezentant Grupy Kumpel w zestawieniu Tych wnętrz przedstawiać chyba nie trzeba. Restauracja Baczewskich we Lwowie położona kilka kroków od Rynku to cała kamienica przekształcona w lokal w którym wszystkie sale wyglądają nieco inaczej. Inny klimat to piwnice z nieotynkowanymi ścianami i widocznymi cegłami, inny znajdziemy w oranżerii w której serwowane są kultowe wręcz śniadania w Baczewskich. Sale na piętrze to m.in. prześliczna galeria butelek firmy J.A. Baczewski. Wiele instagramerek lubi pozować nie tylko przy stolikach w Restauracji Baczewskich ale też na drewnianych schodach. Dla odważnych pozostają sweet-focie z toalety, zwłaszcza tej w piwnicach. Na filmiki i fotki na Instagram idealnie nadają się niesamowite wyczyny najsłynniejszego lwowskiego kelnera, a także sam widowiskowy sposób serwowania dań.
 


36 Po


 
Kolejna z kamienic całkowicie przekształconych w restauracje we Lwowie to jedna z kamieniczek przy Rynku mieszcząca restaurację 36 Po. Najbardziej atrakcyjnym elementem wystroju lokalu jest piętrowe akwarium z którego ostatnio wyprowadziły się rekiny, ale nie jest to jedyny ciekawy element wnętrza. Po schodach w górę pełna przepychu sala z fortepianem, który… gra sam. Wyżej poczujemy się jak w ogrodzie w sali w której kwiaty rosną nawet na suficie. Ładnie jest też na tarasie widokowym ale już nie aż tak ładnie. Posiłki serwowane są w ładny sposób chociaż serwowana tu kuchnia oraz obsługa w lokalu akurat nam nie przypasowała. Jeśli też Wam nie pasuje to wpaść można na lampkę wina albo kawę. Dla wnętrz naprawdę warto
 


Cabinet


 
Jedna z najlepszych kawiarni we Lwowie. W Cabinecie każde danie i każde ciastko wygląda jak małe dzieło sztuki. Wystrój przypominać może niektórym bibliotekę z Harry’ego Pottera albo po prostu dość wyszukane, staromodne wnętrze. Uroku dodają kręcone schody czy klatka z ptakami oraz organizowane tu koncerty. Jedynym czego nie lubimy w kawiarni Cabinet jest… serwowana tutaj kawa.
 


Park Art of Rest


 
Jeśli szukacie miejsca na romantyczną kolację w ciekawych wnętrzach to jedną z najlepszych propozycji we Lwowie jest restauracja w specjalnie postawionych zabudowaniach na skraju parku kultury i rekreacji. Park Art of Rest to nowoczesne wnętrza, obsługa na naprawdę wysokim poziomie i pewność tego, że w to miejsce nie docierają autobusowe wycieczki pełne amatorów taniego piwa. Chociaż w obecnych czasach to nigdzie nie docierają. Park. Art of Rest to “droższa” restauracja, ale warto nie tylko dla pamiątkowych fotek na Insta.
 


Cheese Bakery


 
Kolejne miejsce położone daleko od szlaku turystycznych wędrówek to kawiarenka Cheese Bakery. Również spodoba się bardziej tym, którzy cenią sobie nowoczesny wygląd wnątrza. Duże okna, odkryte cegły na ścianach oraz jeszcze więcej zieleni to zdecydowane zalety miejscówki. Tradycję z nowoczesnością łączą tu nie tylko odkryte cegły ale i stare, prześliczne kaloryfery. Same ciastka też wyglądają jak małe dzieła sztuki. Jak na warunki Lwowa nieco drożej, jak na polskie portfele tanio, a nawet bardzo tanio. Latte po 8 zł.
 


Grand Cafe Leopolis


 
Z oczywistych względów nie przepadamy za lokalami tej grupy, ale wnętrzom mieszczącej się na parterze ratusza we Lwowie dość nowej kawiarni Grand Cafe Leopolis należy oddać to, że przygotowano je naprawdę kreatywnie. Podawane tu śniadania z lampką (czasem wygazowanego) wina musującego, prześlicznie podawane desery, ładne zastawy stołowe oraz kreatywnie urządzone stoliki na parapetach zaraz przy oknach to jedne z największych zalet. Kolejną jest wspaniała kawa z syropem lawendowym, a jeszcze jedną lokalizacja – bardziej w centrum Lwowa już się nie da.

 


 


Apteka Mikolascha


 
Historyczne miejscówki w których dziś działają lokale gastronomiczne to codzienność we Lwowie. W miejscu słynnej apteki w której pracę nad destylacją ropy naftowej prowadziło dwóch słynnych polskich przemysłowców Jan Zeh i Ignacy Łukasiewicz działa dziś kawiarenka odwołująca się do historii słynnej apteki Piotra Mikolascha, która na zawsze wryła się w losy świata. Kawiarnia jest jedną z najładniejszych we Lwowie. Ściany zdobią pamiątki z czasów II RP. Desery też ładnie wypadają na zdjęciach. Tylko uwaga: jak będziecie chcieli robić zdjęcia to możecie zgarnąć opierdol od obsługi, także jak coś to fotki robimy z przyczajki.
 


Panorama

 
Jak trzaskać foty na Insta to koniecznie tutaj. Restauracja mieszcząca się na szczycie hotelu o tej samej nazwie zaraz przy słynnych przedwojennych Wałach Hetmańskich zapewnia niesamowite widoki zarówno na najważniejszy trakt miasta jak i na sam budynek Teatru Wielkiego znany dziś jako opera lwowska. Samo wnętrze lokalu nie należy może do najładniejszych ale widoki rekompensują to w 100 procentach.Jak trzaskać foty na Insta to koniecznie tutaj.

 


Terazza

 
A tu sytuacja ma się odwrotnie do Panoramy. Terazza nie zapewnia tak pięknych widoków jak Panorama, taras w 36 Po czy słynna Manufaktura Czekolady za to wystrój – pierwsza klasa. Restauracja położona na szczycie hotelu Saint Feder to przestronne i jasne wnętrze utrzymane w jasnych barwach. Naprawdę z klasą, chociaż nastawieni na niskie ceny narzekają, że дорого.
 


Tante Sophie


 
Tante Sophie to jedna z najlepszych restauracji we Lwowie. Uroda tutejszych wnętrz może być dyskusyjna: jedni poczują się w środku jak gdzieś na francuskiej prowincji, inni zaś jak w graciarni. Na dodatek z głośników płynie francuska muzyka co dla niektórych może być wadą całkowicie wykluczającą wyjście do tego lokalu. Tu poczytacie więcej o restauracji, która niedawno świętowała swoje piąte urodziny.
 


 


Gwara


 
Nieco na uboczu samego centrum Lwowa mieści się restauracja Gwara, której uroda też może być dyskusyjna. Ciemne drewniane wnętrza przypadły nam do gustu. Na zdjęciach na instagram ślicznie wyglądać będzie tutejsza zastawa stołowa. Insta-dziewczyny chętnie pozują też przed urokliwym wejściem do lokalu. Lunch za niespełna 30 zł.

 


Craft & Kumpel


 
Drugi z lokali Grupy Kumpel, który idealnie sprawdza się jako tło do zdjęć i może poszczycić się nietypowym klimatem to Craft & Kumpel w miejscu dawnej apteki przy samym Rynku we Lwowie. Inaczej wykończono piwnice, inaczej parter z dużym barem, a jeszcze inaczej jest na piętrze. Instagramerki lubią pozować na ciekawie zaaranżowanych schodach. W menu głównie piwo i desery piwne. Tu więcej info.
 


Pretty High Kitchen


 
Na koniec jeszcze drugi lokal konkurencji dla Kumpla. Na Rynku pod numerem 14 znajduje się dość młoda restauracja wbrew nazwie wcale nie tak droga, jak mogłoby się wydawać. We wnętrzu ładnie prezentująca się otwarta kuchnia, odsłonięte cegły, dziwne zawijasy przypominające nutki czy też może bardziej puzony służące jako głośniki, dużo ciepłego światła, dziwne konstrukcje z książek. Eklektycznie zupełnie jak w Grand Cafe. W menu brak menu. Bonusem są miejsca idealne na czasy “nowej normalności” na tarasie budynku – stoliki w foliowych baniach.

 
Polecamy również: