Czy w Krakowie jest bezpiecznie? Na co uważać w Krakowie?

Czy w Krakowie jest bezpiecznie? Na co uważać w Krakowie?

Każdego roku do Krakowa przyjeżdża blisko 13 mln turystów. Czy muszą obawiać się o swoje bezpieczeństwo? Czy w Krakowie jest bezpiecznie? Na co warto uważać w mieście, których miejsc unikać i jakie są najniebezpieczniejsze dzielnice w Krakowie. Dziś wszystko o bezpieczeństwie w mieście królów.

 
Do Krakowa przyjeżdżają miliony turystów. Zarówno tych zagranicznych, jak i Polaków przyjeżdżających tu na weekendowy city-break lub dłuższy urlop. Bez wątpienia Kraków jest jednym z najbardziej (o ile nie najbardziej) atrakcyjnym turystycznie miejscem w całej Polsce i jednym z najciekawszych turystycznych miast Europy. Czy należy tu obawiać się o swoje bezpieczeństwo?

 

Do Krakowa przyjeżdżają miliony…


 

Turyści przyjeżdżający do Krakowa nie muszą obawiać się o swoje fizyczne bezpieczeństwo. O ile według statystyk najbezpieczniejszą dzielnicą Krakowa jest… Nowa Huta, a najniebezpieczniejszymi miejscami w Krakowie są właśnie Stare Miasto i Kazimierz to wynika to raczej właśnie z faktu wielkiej liczby turystów. Przy tak dużej liczbie mieszkańców i przyjezdnych na obszarze centrum to właśnie tu według statystyk najczęściej zdarzają się problemy takie jak bójki, pobicia czy rozboje i uszczerbki na zdrowiu. Nie jest ich oszałamiająco dużo, ale są. Przy alkoholu serwowanym w centrum Krakowa tym łatwiej o spięcia…
 

Na co uważać w Krakowie? Jeśli chodzi o fizyczne bezpieczeństwo nie trzeba się niczego obawiać, ale w Krakowie – jak w każdym turystycznym mieście – warto zachowywać się dość uważnie. W Krakowie nie ma zbyt dużej plagi kieszonkowców ale w miejscach takich jak okolice Hali Targowej, wnętrze pasażu w Sukiennicach czy bazary typu Stary Kleparz zawsze warto trzymać cenne rzeczy w kieszeniach niedostępnych dla potencjalnego złodzieja.

 

Na co uważać w Krakowie?


 

Wielkim problemem w Krakowie są żule okupujący zwłaszcza okolice Plant przy Starym Mieście. Pojawiają się często w okolicach szaletu przy pl. Szczepańskim, na Plantach przy Bagateli, na Plantach przy Poczcie Głównej, w przejściu podziemnym niedaleko Teatru Słowackiego, koło Barbakanu i Bramy Floriańskiej, Żule sypiają na ławkach przy Plantach, rzadko wymuszają pieniądze ale może się zdarzyć, że Was zaczepią. Na Rynku warto uważać na gołębie załatwiające potrzeby fizjologiczne w niekontrolowany sposób oraz wątpliwy aromat rozpościerający się wokół postojów krakowskich dorożek oraz za przejeżdżającymi pojazdami tego typu.
 

Jeżdżąc komunikacją miejską lepiej trzymać torby i walizki przy sobie i nie pozostawiać ich bez opieki. Tak samo z telefonem, portfelem, torbą z laptopem czy aparatem fotograficznym, zwłaszcza jeśli siedzimy w którymś z kawiarnianych ogródków przy Rynku lub na Kazimierzu.
 

 

W Krakowie warto uważać na taksówkarzy. Jak wszędzie zdarzają się przypadki gdy turysta za kurs zapłaci znacznie więcej, niż ktoś kto zna miasto. Warto uważać na taksówki zgarniane “z ulicy” przy dworcu czy na krakowskim lotnisku. Tu ceny mogą być niemiłym zaskoczeniem, dlatego osobiście jako mieszkańcy Krakowa zwykle korzystamy z usług mobilnych aplikacji transportowych.
 

W Krakowie bywa drogo…

W Krakowie warto uważać na ceny. W samym centrum bywają miejsca zdecydowanie za drogie, które poza bardzo wysokimi cenami nie oferują równie wysokiej jakości. Knajpy nastawione tylko na turystów, którzy i tak już nigdy nie wrócą do Krakowa nie są dobrym miejscem na stołowanie się czy wypady na kawe. Jeśli decydujecie się na jakiś lokal sprawdźcie opinie o nim na blogu o Krakowie lub ilość gwiazdek w Google czy Tripadvisor. Niektóre kawiarnie w centrum nie przekraczają nawet 3 gwiazdek! Tak samo bywa z cenami pamiątek. Kilka uliczek od Rynku cena może być znacznie, znacznie niższa.
 

 
Jeżdżąc po Krakowie samochodem należy uważać na strefy płatnego parkowania. Miasto wyciska z kierowców ogromne pieniądze za parkowanie. Przy centrum to aż 7 złotych za godzinę! Bilet z jednej podstrefy nie zawsze ważny jest w drugiej. Warto też pamiętać o tak zwanych strefach ograniczonego ruchu z wjazdem dla osób z uprawnieniami. W centrum wjazd do strefy bez uprawnień może skończyć się drogimi problemami dla kierowcy. Warto też pamiętać, by nie zastawiać i nie blokować tramwajów. Koszt odholowania i mandatu może być wysoki.
 
Czasy w których Krakowem trzęsły kibicowskie porachunki minęły już lata temu chociaż będąc turystom może lepiej i tak nie zapuszczać się nocami w osiedla z wielkiej płyty.

 
Warto przeczytać również: