Lwów: komunikacja miejska – ceny, bilety, historia transportu publicznego

Lwów: komunikacja miejska – ceny, bilety, historia transportu publicznego

Czy opłaca się korzystać z komunikacji miejskiej we Lwowie? Przyglądamy się cenom biletów na autobusy (marszrutki), trolejbusy i tramwaje we Lwowie, a także warunkom w komunikacji publicznej oraz historii tramwajów we Lwowie.

 

Nierówne torowiska, wybite zawieszenie, chmury gryzącego dymu wyrzucane z rury wydechowej, tłum wczorajszych ludzi, ale lokalizacja i czas przyjazdu większości z pojazdów na żywo w internecie oraz niewyobrażalnie wręcz niskie ceny. Tak w skrócie scharakteryzować można komunikację miejską we Lwowie, którą opisujemy tylko dla formalności ponieważ ceny taksówek i Ubera we Lwowie są tak niskie, że z powodzeniem zamawiać auto pod kolumnę Mickiewicza tylko po to, by podjechać pod Teatr Wielki zwany operą we Lwowie, co z resztą zdarza nam się robić (kosztuje to 3 złote). Jedyną zaletą publicznej komunikacji we Lwowie jest możliwość przejazdu tramwajem przez Rynek oraz powiew minionej epoki zarówno w taborze jak i wielu współpasażerach. Jedynym logicznym wytłumaczeniem chęci skorzystania z komunikacji miejskiej we Lwowie jest potraktowanie jej jako kolejnej atrakcji turystycznej i jednorazowy nią przejazd.

 

 

Komunikacja miejska we Lwowie to łącznie całe 84 linie tramwajowe, autobusowe i trolejbusowe. Po mieście nie jeździ zbyt wiele pojazdów więc łatwo domyślić się, że w godzinach szczytu najpopularniejsze linie są bardzo zatłoczone. Ciekawostką lwowskiej komunikacji miejskiej jest to, że mimo tragicznego stanu technicznego taboru da się śledzić czas dojazdu na poszczególne przystanki oraz lokalizację wybranych pojazdów na interaktywnej mapie w internecie (tutaj) oraz za pomocą aplikacji na telefon komórkowy. Podróż komunikacją miejską można też zaplanować używając rozkład jazdy komunikacji we Lwowie z tej strony internetowej. Jest to sprawa o tyle zabawna, że część pojazdów poruszających się po ulicach Lwowa pamięta lata 70-te ubiegłego wieku. Dopiero niedawno na ulicę Lwowa wyjechało kilka nowych składów przypominających trochę Bombardiery od lat używane w Krakowie.

 

Bilety na przejazdy komunikacją miejską we Lwowie kupić można w kioskach ale dużo bardziej popularnym sposobem jest zakup biletu już po wejściu do pojazdu u kierowcy lub motorniczego (a częściej motorniczej). Wśród miejscowych popularną praktyką jest podawanie pieniędzy współpasażerom, którzy przekazują je do przodu w stronę kierowcy. Tą samą drogą wraca później bilet. Ceny biletów we Lwowie do niedawna wynosiły 4 UAH (0,55 zł), ale jak już wcześniej informowaliśmy – spodziewaliśmy się podwyżki. Lwowska Rada Miejska podniosła cenę biletu na 5 UAH (0,65 zł). Cena za bilet we Lwowie wciąż jest tak niska, że wręcz pomijalna. W mieście obowiązują też bilety okresowe, ale jeśli już komukolwiek się przydadzą to tylko tym, którzy przyjeżdżają tu na dłużej, więc o nich nie wspominamy. Bilet należy błyskawicznie skasować by nie płacić kary, chociaż jazda bez biletu raczej nie powinna być dla nikogo problemem. Jeśli złapią Was kanary to nie ma się czego obawiać – mandat za przejazd komunikacją we Lwowie bez ważnego biletu to koszt 8 złotych.

 

 

Jednym z najpopularniejszych środków transportu dla biednych turystów i mieszkańców Lwowa są żółte minibusy busy – tak zwane marszrutki. To niewielkie autobusy rozmiarami przypominające te, które mieszkańcy Krakowa znać mogą z obsługi chociażby biegnącej na Kopiec Kościuszki linii 100. Z tym, że te we Lwowie są zwykle w tragicznym stanie technicznym. Pojazdy są w większości stare, brudne, pozbawione klimatyzacji latem i ogrzewania w zimie. Jadąc po Lwowie swoim samochodem lub taksówką często zaobserwować można marszrutki niebezpiecznie przechylające się na bok nawet podczas jazdy na wprost. W marszrutkach bilety kupuje się bezpośrednio u kierowcy po prostu przekazując mu pieniądze. Korzystając z marszrutki pilnujcie swoich telefonów, portfeli i innych wartościowych przedmiotów. Kradzieże nie są tu rzadkością.

 

Uzupełnieniem autobusów, tramwajów i trolejbusów we Lwowie są rowery dostępne w kilku punktach na ulicach miasta. Już wcześniej opisywaliśmy system miejskich rowerów NextBike we Lwowie oraz ceny za przejazdy Uberem lub taksówką. Od obecnego stanu komunikacji miejskiej we Lwowie dużo ciekawsza jest jej historia. Lwów jest jednym z niewielu miast w którym wciąż – jak śpiewała Renata Bogdańska – “szyny są tuż koło chodnika”. Tak jak kiedyś. Stąd bierze się też jeden ze lwowskich zwyczajów – parkowanie aut na środku ulic.

 

Historia komunikacji miejskiej we Lwowie


 
Linie tramwajowe we Lwowie są obecnie jedynymi liniami tramwajowymi działającymi na terenie Kresów Wschodnich. Historia komunikacji publicznej we Lwowie sięga 25 listopada 1879 roku gdy przeprowadzono pierwszy testowy kurs konnego tramwaju dostarczonego przez Societa Triestina Tramway. 3 maja 1880 roku we Lwowie tramwaj rozpoczął codzienne kursy, darmowe przez pierwsze dwa dni. Początkowo kursowało 5 pojazdów. Pierwsza linia tramwajowa we Lwowie biegła od okolic starego budynku dworca Lwów Główny do placu Cłowego (obecnie plac Mytna).

 

Lwowski tramwaj konny szybko się rozrastał. W 1889 roku na usługach mieszkańców było 105 koni i 37 pojazdów pasażerskich. Wagony zwykle zaprzęgnięte były w dwa konie. Wyjątkiem były przejazdy po ulicy Gródeckiej i Janowskiej gdzie do podjazdu używano trzech zwierząt i jednego podczas zjazdu. Lwowski tramwaj konny na dębowych torach o rozstawie 1000 mm osiągał średnią prędkość wynoszącą około 6,4 km/h. Trzeba dodać, że ten nietypowy, wąski rozstaw zachowany jest do dziś. Sieć tramwajowa należała do zarządzającego nią przedsiębiorstwa Societa Triestina Tramway, któremu zagwarantowano 25-letnią wyłączność na obsługę infrastruktury. Po 25 latach rozpoczęto działania mające na celu przejęcie całego zaplecza na rzecz miasta. Ostatecznie umowę na to podpisano w 1906 roku i sfinalizowano w roku następnym. Zakończenie działania tramwajów konnych we Lwowie miało miejsce 29 grudnia 1908 roku.

 

 

W mieście szybko okazało się, że tramwaj konny to za mało. Na lwowskie ulice wyjechać miały tramwaje parowe. Planowano budowę dwóch linii, ale pomysł wprowadzenia parowego tramwaju nie zyskał aprobaty i szybko został porzucony. Pomyślano więc o budowie elektrycznych linii tramwajowych. Przetarg wygrała firma Siemens & Halske. Nocą 15 maja 1894 roku na lwowskie ulice testowo wyjechał pierwszy tramwaj elektryczny. Wszystko dopięto na ostatni guzik tak, by w dniu otwarcia Powszechnej Wystawy Krajowej we Lwowie rozpocząć już codzienne kursy. 31 maja 1894 roku we Lwowie jeździł już pierwszy dwuosiowy tramwaj elektryczny Siemens kursujący z dworca do ul. św. Zofii. Warto dodać, że Lwów był pierwszym polskim miastem w którym uruchomiono linię elektryczną, jeśli przyjmujemy, że Wrocław w końcówce XIX wieku polskim miastem nie jest.  Co ciekawe – był też pierwszy na terenach zarządzanych przez zaborcę austriackiego. W Wiedniu linia taka została uruchomiona dopiero w 1897 roku.

 

Znaczący postęp technologiczny nie wszystkim się spodobał. Żony lwowskich tramwajarzy konnych z Łyczakowa obrzuciły pierwszy tramwaj elektryczny zgniłymi jajami i pomidorami. Sieć tramwajów wraz z całą infrastrukturą i elektrownią wzniesioną na potrzeby zasilania pojazdów przeszły we władanie miasta w 1896 roku. W 1908 roku rozpoczęto elektryfikację starych linii konnego tramwaju likwidowanego z końcem roku. W 1909 roku we Lwowie wprowadzono oznaczenia linii tramwajowych. Działały linie HD, HK, HL,  HŁ, HG, HJ, HZ oraz ŁD i specjalna linia W. W przededniu I wojny światowej linie tramwajowe we Lwowie miały 24,4 km długości.

 

 

Gdy podczas I wojny światowej do miasta weszły siły rosyjskie udało się zachować funkcjonowanie tramwaju. Sieć tramwajowa uległa jednak sporemu zmieszczeniu po wystąpieniu Ukraińców w listopadzie 1918 roku. Pełną funkcjonalność udało się przywrócić dopiero po skutecznej obronie Lwowa. W chwili odzyskania niepodległości we Lwowie działało siedem linii tramwajowych, ale rozpoczęto dalszy rozwój sieci. 1 października 1922 roku lwowski tramwaj przystosowano do ruchu prawostronnego. Rok później porzucono stare nazewnictwo literowe i wprowadzono numery linii tramwajowych. Uruchomiono też nowe linie. W 1933 roku sieć rozrosła się do 32,8 km torów.

 

W 1939 roku we Lwowie działało 9 stałych linii tramwajowych kursujących od 6:00 do 23:00 (dziś jest ich 11). Na czas Targów Wschodnich powoływano też dodatkową linię T. Miejska Kolej Elektryczna obsługiwała również trzy linie autobusowe. Firma dysponowała liczbą 176 wagonów w tym 115 wagonów motorowych oraz składami służącymi do odśnieżania. 1 września 1939 roku sieć tramwajowa została zbombardowana przez niemieckie lotnictwo.

 

 

W pierwszym dniu nalotów zniszczono tory i trakcję przy ul. Gródeckiej. W połowie września lwowskie tramwaje stanęły na dobre, a ich działanie przywrócono dopiero pod rosyjską okupacją. Z tramwajów korzystali później Niemcy okupujący Lwów, ale w 1944 roku linie tramwajowe zniszczono. Ruch tramwajowy powrócił na ulice Lwowa 1 marca 1945 roku, by już wkrótce znów zawiesić swą działalność. W myśl decyzji Stalina, który przekazał Lwów na rzecz USSR i nakazał wysiedlenie Polaków z ich domów, tramwaje lwowskie stanęły ze względu to, że ze Lwowa wysiedlono praktycznie wszystkich tramwajarzy i pracowników kolei miejskiej. Nowe władze przywróciły pełną sprawność sieci tramwajowej latem 1949 roku gdy udało się uzupełnić braki kadrowe.

 

Ciekawostką w zbiorze dzisiejszej komunikacji miejskiej we Lwowie jest w pełni odrestaurowany polski tramwaj Sanok SN1 numer 093, a właściwie SW1 przystosowany do węższego toru we Lwowie i Tarnowie. To najstarszy przedwojenny tramwaj lwowski produkowany od początku ubiegłego stulecia. Przed wojną od 1905 roku Lwów dysponował 90 wagonami motorowymi i 20 wagonami doczepianymi tego typu. W 1942 roku niemiecki okupant zlikwidował komunikację tramwajową w Tarnowie (miała tu jedynie 2,5 kilometra) i do Lwowa przewieziono dodatkowe 8 wagonów dotychczas kursujących w małopolskim mieście. Stare tramwaje Sanoka wyposażono w przesuwne drzwi i wykorzystywano we Lwowie do lat 70-tych ubiegłego wieku. W oryginalnym stanie do dziś zachował się tyko jeden. Niestety, obecne brązowe malowanie nie jest zbyt piękne.

 

Komunikacja miejska w USRR


 
W komunistycznym Lwowie działało początkowo 10 linii tramwajowych kursujących z Wałów Hetmańskich, ale już w 1950 roku tramwaje stamtąd usunięto i dokonano konsolidacji połączeń. Tramwaje na Wałach Hetmańskich zlikwidowano i zastąpiono liniami trolejbusowymi (dziś jest ich we Lwowie 11). W latach 70-tych ubiegłego wieku utrzymywano już tylko sześć linii tramwajowych. W latach 80-tych pojawiły się plany budowy podziemnego tramwaju na rozbudowane blokowisko z wielkiej płyty na Sichowie. Po upadku USRR miał miejsce dalszy upadek komunikacji publicznej we Lwowie. Ze względów finansowych porzucono pomysł rozbudowy tramwaju do jednej z największych sypialni miasta. Władze Lwowa wróciły do pomysłu dalszej rozbudowy w 2008 roku, ale po budowie 180 metrów torowiska pieniędzy na dalszą budowę zabrakło. W mieście często występowały braki prądu, ze względu na brak środków na zakup nowego taboru przystąpiono do remontów starych składów z czasów komunistycznych.
 

Od niedawna sytuacja w mieście nieco się poprawia. Odnowiono fragmenty torów przy Łyczakowskiej i Gródeckiej oraz niewielkie fragmenty przy Kopernika i dawnej ulicy Leona Sapiehy. Kupiono kilka nowych ukraińskich składów niskopodłogowych Elektron T5L64, które niestety ciężko eksploatować na starych i zniszczonych przez lata torowiskach Lwowa.

 

 

W realizacji pomysłu z budową tramwaju na Sichów z pomocą przyszedł Europejski Bank Odbudowy i Rozwoju, niemiecki rząd oraz Unia Europejska, które w sumie zapewniły 18,5 mln euro na tramwaj na Sichów. Nową linię tramwajową o długości 5,4 kilometra uruchomiono 17 listopada 2016 roku. Obecnie linie tramwajowe we Lwowie to 36,5 kilometra torów oraz 122 pojazdy. Dla porównania w Krakowie długość sieci to 97 km, a MPK dysponuje blisko 400 pojazdami pasażerskimi.

 

Lwów otrzymał 39 mln euro ze środków Europejskiego Banku Inwestycyjnego, więc plany dalszej rozbudowy komunikacji miejskiej we Lwowie nie zostały porzucone. Planuje się uruchomienie dwóch nowych linii trolejbusowych oraz remont 4,5 kilometra torów tramwajowych, zakup dziewięciu tramwajów, 50 autobusów. Ze środku Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju planuje się budowę kolejnych 4 kilometrów trasy tramwajowej oraz zakup 100 nowych pojazdów kołowych.

 

 

Na chwilę obecną korzystanie z komunikacji miejskiej we Lwowie to głupota. Przy niskich cenach taksówek i cenach przejazdu Uberem niższych, niż cena jednorazowego biletu MPK w Krakowie przejazdy marszrutkami i tramwajami we Lwowie to zajęcie tylko dla miłośników mocnych wrażeń i osób, którym skradziono portfel z pieniędzmi.
 


 
Polecamy również:

 

Powiązane wpisy

2 komentarze do wpisu „Lwów: komunikacja miejska – ceny, bilety, historia transportu publicznego

  1. Jak rok temu brałem taksówkę z hotelu Żorż do północnego dworca autobusowego, to kosztowało to 150 UAH, więc ostrożnie z tym entuzjazmem do taksówek.

  2. Jak taksówkarz widzi turystę, który wyraźnie nie zna miasta albo wiezie go na dworzec lub lotnisko to fakt oszukuje. Niektóre korporacje oszukują nagminnie widząc Polaków i wspominamy o tym w podlinkowanym tekście dotyczącym taksówek we Lwowie. Wspominamy też o kosmicznych cenach taxi korporacji należącej do lotniska i w taksówkach pod hotelami i pod dworcami. Jak jadą według cennika to jest tanio jak barszcz, a jeszcze tańszy jest Uber. Spod Żorża do Teatru za 3 zł.