Tak wyglądał polski Lwów. Polskie ślady na murach, ścianach i chodnikach

Tak wyglądał polski Lwów. Polskie ślady na murach, ścianach i chodnikach

Przechadzając się ulicami Lwowa można natrafić na wiele pamiątek z przedwojennych czasów. Pamiątki po przedwojennym Lwowie znajdują się praktycznie na każdej ulicy. Niektóre polskie ślady z biegiem lat znikają z lwowskich murów. Inne zaś trafiają na ludzi dobrej woli, którzy przywracają im dawny blask i wyciągają polskie napisy spod tynków. Gdzie są polskie napisy we Lwowie? Gdzie są ślady polskości?

 

By zobaczyć kolejne fotografie wystarczy przeglądnąć wpis albo poczekać aż zostaną ukradzione przez niektóre polskie fanpage o Lwowie. Na zdjęciach tylko trochę przykładów. Pomijamy wiele z starych śladów w postaci na przykład oznaczeń biegnących ulicami rur. Pomijamy też to, że bruk na wielu lwowskich ulicach to wciąż przedwojennych bruk. Pomijamy wciąż działające fontanny z wodą, pompy czy liczniki elektryczne oraz starą ceramikę czy cegły sygnowane przez dawnych producentów. Na ich zdjęcia przyjdzie pora kiedy indziej.

 

 
Starych napisów na budynku przedwojennej pralni na Zniesieniu, których zdjęcia zobaczycie poniżej, podziwiać już nie można ale za to w samym centrum we wrześniu 2019 roku odsłonięto zupełnie inną pamiątkę. Obecnie w lokalu mieści się przytulna kawiarenka Lecre.
 


 
Najsłynniejszy odrestaurowany napis znany chyba każdemu, kto odwiedził Lwów. Zobaczycie go idąc od Rynku w ul. Ruską.
 
Galicyjska Kasa Oszczędności
 
Galicyjskiej Kasy Oszczędności przedstawiać nie trzeba nikomu.
 
Jeśli interesujecie się tym tematem to proponujemy spacer po Lwowie właśnie w poszukiwaniu takich śladów, a nie najtańszej wódki w sklepie monopolowym. Poszukiwania warto zacząć od okolic restauracji Terrazza, Starego Rynku i dawnej żydowskiej dzielnicy, a także przejść się po dworcu w poszukiwaniu dawnych napisów na stalowej konstrukcji hali peronowej i śladów po konfliktach zbrojnych. Zdjęć z tych okolic rozmyślnie nie publikujemy. Poszukajcie ich sami wysiadając we Lwowie!
 

Lwów - polski właz żeliwny
 
Witraż w gmachu Galicyjskiej Kasy Oszczędności (po I wojnie Małopolska Kasa Oszczędności, szyldu na budynku w wolnej Polsce nie zmieniono) zbudowanej w latach 1889-1891 według projektu Juliana Zachariewicza. Galicyjska Kasa Oszczędności działała pod tym adresem od 1 października 1891 roku. Dziś w budynku mieści się Muzeum Etnografii i Przemysłu Artystycznego Narodowej Akademii Nauk Ukrainy w którego zbiorach pozostają m.in. eksponaty przejęte z lwowskiego Muzeum Przemysłowego z 1874 roku. Hol budynku zdobi przepiękna rzeźba “Fortuna” dłuta Juliana Markowskiego. W wielu miejscach we wnętrzu zobaczycie ślady zeszlifowania przedwojennych napisów na przykład nad drzwiami.

 

Na zdjęciu otwierającym wpis zobaczyć możecie oryginalny szyld Galicyjskiej Kasy Oszczędności, który po rewizji granic zamalowano i zdewastowano. Do pełni blasku przywrócono go dopiero z początkiem 2017 roku. Przez lata zdewastowana była też rzeźba Oszczędność dłuta słynnego Leonarda Marconiego urodzonego w 1835 roku w Warszawie. W latach 70-tych ubiegłego wieku Oszczędność upomniała się o remont. Rzeźba straciła dłoń, która spadając zabiła przechodnia. Witraże we wnętrzu wyremontowano w 2014 roku ze środków polskiego Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

 

 

Przepiękna pamiątka po dawnym sklepie znajdująca się przy ul. Kotlarskiej 8. Budynek jest dziś domem dla kawiarni Sztuka czerpiącej pełnymi garściami z rodowodu oryginalnej przedwojennej kawiarni Sztuka z ul. Teatralnej 10. We wnętrzu podziwiać możecie odrestaurowany sufit, wciąż działającą fontannę Przedsiębiorstwa budowy Wodociągów Zygmunta Rodakowskiego oraz liczne pamiątki z czasów polskiego Lwowa.
 


 

Jedne z najpiękniej odrestaurowanych przedwojennych napisów we Lwowie. Pralnia Zniesienczanka znajduje się zaraz na przeciwko tego co zostało z fabryki słynnej firmy J.A. Baczewski na Zniesieniu. Aktualizacja wiosna 2018: napis został zamalowany szarą farbą i nie pozostał po nim nawet ślad.

 

 
Tabliczka upamiętniająca polskiego architekta Jana Protschke na budynku gmachu Izby stowarzyszeń rękodzielniczych we Lwowie z lat 1913-1919. Po wojnie założono tu teatr lalek.

 
Bank Związku Spółek Zarobkowych, Lwów
 

Pamiątka po placówce bankowej przy pl. Halickim. Pod numerem 7 przez lata mieścił się tu Bank Związku Spółek Zarobkowych. Kraty wciąż sygnowane są logo banku. Warto zwrócić też uwagę na drzwi wejściowe do budynku.
 

 
Tablica poświęcona sanacyjnemu dyktatorowi przy dawnej ul. Kadeckiej na ścianie kamienicy Hipolita Śliwińskiego.
 
 

 
Płyta pamiątkowa na podwórku Katedry Ormiańskiej poświęcona pamięci polskiego wirtuzoa pianina, kompozytora i dyrygenta, twórcy Galicyjskiego Towarzystwa Muzycznego we Lwowie. Karol Mikuli zmarł 21 maja 1897 roku we Lwowie. Pochowany jest na Cmentarzu Łyczakowskim.
 
Polski Lwów
 

Tablica ku pamięci księdza i bankiera Jana Mardyrosiewicza. Codziennie chodzą po niej pracownicy i goście restauracji Mons PiusW artykule o restauracji zobaczycie też zdjęcie witraża projektu Jana Henryka Rosena.

 
Jan Muszyński Lwów
 

Pamiątka po szyldzie przy dawnej ul. Grodzickich 3 na kamienicy z 1898 roku. Kiedyś sprzedawano tu najróżniejsze alkohole z etykietą Jan Muszyński – fabryki przetworów owocowych, likierów i rumu. Dziś w tym miejscu działa kawiarnia Poczta na Drukarskiej z imponującą kolekcją przedwojennych polskich pocztówek. Niestety, przejęcie lokalu przez kawiarnię sprawiło, że zniszczona została znaczna część napisów zachowanych na budynku. Na zdjęciu widoczna też odrestaurowana rzeźba NMP. Oryginał zniszczono po rewizji granic.

 
Lwów - polskie napisy na sklepie
 

Odrestaurowane przedwojenne napisy w języku polskim i w języku hebrajskim. Widoczna Gwiazda Dawida na szubienicy. Dzieło lokalnego artysty już od dłuższego czasu zdobi to miejsce.
 

 

Napis na ścianie studia fotograficznego w jednej z bram przy ul. Kopernika.

 

 

Przechadzając się w pobliżu Katedry Łacińskiej warto zwrócić uwagę na dwie kamienice umykające uwadze tych, którzy do Lwowa przyjeżdżają po tanią wódę. Pierwsza to narożna kamienica na skrzyżowaniu dawnych ul. Kilińskiego i Rutowskiego będąca siedzibą Wydawnictwa Gubrynowicz i Schmidt i własnością Władysława Gubrynowicza. Kamienica z 1892 roku dekorowana jest popiersiami Jana Kochanowskiego, Adama Mickiewicza, Adama Asnyka, Zygmunta Krasińskiego, Józefa Kraszewskiego oraz Juliusza Słowackiego.
 

 
Zaraz obok przy d. ul. Rutowskiego również warto popatrzeć w górę by dostrzec m.in. Jana Długosza czy Mikołaja Kopernika.
 


 

Nafta. Wszelkie przybory do lamp – napis niezwykle łatwy do znalezienia. Znajduje się przy ul. Staszica znanej dziś jako ul. Tomaszewskiego.

 

 

Mleczarnia – odrestaurowane i bardzo dobrze zachowane napisy pozostałe po dawnym sklepie są jednymi z najczęściej fotografowanych we Lwowie. Napisy znajdują się na rogu dawnych ul. św. Stanisława i Rejtana.

 
Lwów - polski napis
 

Niektóre stare napisy wychodzą na wierzch nawet bez prac konserwatorskich. Tego szukajcie w okolicach Kasyna Szlacheckiego.

 


 


 
Pozostałość po ajencji przy ul. Ormiańskiej 28.
 

 

Wejście do kościoła Serca Pana Jezusa przy dawnej ul. Kurkowej z 1888 roku. Po wojnie działał tu szpital zakaźny. Po powstaniu Ukrainy w 1991 roku budynek oddano Kościołowi Prawosławnemu Patriarchatu Kijowskiego. Dziś nie działa tu oczywiście kościół rzymskokatolicki, a cerkiew Jana Chryzostoma.
 


 

Gdzieś przy ul. Głębokiej znanej dziś jako ul. Głęboka.
 
Lwów - polska nazwa ulicy
 

Na wielu budynkach we Lwowie wciąż podziwiać można przedwojenne tabliczki z nazwami ulic.
 

Lwów - polska nazwa ulicy
 

W najróżniejszych miejscach.
 


 

Oraz oryginalne nazwy wyryte w tynku. Tu ul. Grodzickich znana dziś jako Drukarska.

 
 
 

Lwów ul. Grodzickich 4. Dziś znana jako Drukarska.
 


 

 

Lwów – ul. Kurkowa. Dziś znana jako ul. Łysenki.
 
Ul. Rutowskiego, Lwów
 

Pozostałość po kolejnej oryginalnej nazwie ulicy – ul. Rutowskiego przy centrum na słynnym Gmachu Szprechera.
 

Lwów - ul. Cłowa
 

Nazwy ulic wypisane były również na szybach znajdujących się nad wejściami do kamienic. Tu przykład z ul. Cłowej, ale takich przykładów jest znacznie więcej. Zwracajcie na nie uwagę idąc np. Sykstuską (dziś znana jako Doroszenki).

 


 


 

Jak na przykład pod numerem 22 oraz pod numerem 28.

 
Sykstuska, Lwów
 

Idąc ulicą można też popatrzeć w górę by odnaleźć ślad starej reklamy.

 

 

Centrum Lwowa – pozostałość po reklamie hotelu.

 

 

Dla odmiany – kolejny hotel.

 
Hotel Romania, Lwów
 

I jeszcze jeden do kolekcji.

 
Polski Lwów
 

A zaraz obok widoczne pozostałości po sklepie.

 

 

Wiele starych reklam sklepowych znajdziecie we lwowskich pasażach. Wiele pamiątek skrywa Pasaż Andreolli. Tu reklama sklepu z butami.

 

 

Kolejny pasaż i kolejna ciekawa pamiątka. Reklama światowej sławy samorachującej maszyny do pisania w wejściu do Pasażu Hausmanna znanym dziś jako Pasaż Krzywa Lipa.

 
Polski Lwów
 

Ślady po kilku generacjach oryginalnych polskich napisów w okolicy centrum handlowego Forum.

 
Polski Lwów
 

Kolejna uliczka w tej samej okolicy. W budynku wciąż sprzedają ubrania.

 
Polski Lwów
 

Pozostała część elewacji. Dla kontrastu również “dzieło” współczesnego lwowskiego twórcy.

 

 

Lwowskie kamienice zdobione były wieloma świętymi figurami. Po rewizji granic w sowieckim Lwowie zniszczono około 2 tysięcy figur i rzeźb. Jeśli we Lwowie widzicie kamienicę z pustą wnęką nad wejściem możecie mieć pewność, że kiedyś znajdowała się tam święta figura.
 

 
 
Oznaczenie klatki schodowej. Gdzieś na podwórku w ormiańskiej dzielnicy.
 


 

Zanikające ślady przedwojennej reklamy.
 

 

Kolejny ślad po dawnym sklepie. Tym razem przy ul. Kurkowej. W okolicach starej reklamy możecie znaleźć jeszcze jedną interesującą pamiątkę z czasów polskiego Lwowa, która od lat bezawaryjnie spełnia swoją rolę.
 

Lwów - ul. Franciszkańska 

Ślady po reklamie przy dawnej ul. Franciszkańskiej.
 

 
Kratka kanalizacji deszczowej z Zakładu Budowy Wodociągów i Pomp – Antoniego Kunza we Lwowie z siedzibą przy Leona Sapiehy 57.
 

Lwów - polski właz żeliwny
 

Właz kanalizacyjny z jednym z najbardziej charakterystycznych lwowskich wzorów. Podobnych pamiątek na ulicach znajdziecie bardzo wiele. Szukajcie pokryw hydrantów, włazów kanalizacyjnych i kratek ściekowych stojących na posterunku już od blisko 100 lat.
 

 
Produkt jednego z najsłynniejszych przedwojennych odlewni we Lwowie – Ferrum. Fabryka maszyn, odlewnia żelaza i metali Ferrum miała swoją siedzibę przy ul. Żółkiewskiej 147.
 
Lwów - polski właz żeliwny Szczerbanowicz
 

Kolejny przykład niezwykle popularnego wzoru we Lwowie. Ten konkretny egzemplarz znajduje się w Restauracji Baczewskich. Dla ułatwiania podamy, że takich włazów kanalizacyjnych szukać możecie w wielu miejscach w mieście, ale najłatwiej znaleźć je na Cmentarzu Obrońców Lwowa (potocznie Cmentarzu Orląt), na pl. Katedralnym mniej-więcej na wysokości kawiarni Świat Kawy i Cafe 1 oraz m.in. również na ul. Dominikańskiej (dziś ulica nosi nazwę na cześć Bractwa Stawropickiego) w północno-wschodnim rogu rynku w kilka kroków od Atlasa koło Muzeum Farmacji.

 

Lwów - Apteka Pod Czarnym Orłem
 

Szyld na jednej z witryn jednej z pierwszych aptek lwowskich – Apteki Pod Czarnym Orłem przy dawnej ul. Grodzickich zaraz na przeciwko kawiarni Atlas. Dziś w budynku poza apteką działającą w tym miejscu od 1775 roku znajduje się tu również Muzeum Farmacji.
 

Lwów - polski szyld
 
Detal na kamienicy nad apteką przy pl. Halickim.

 
Kamienica Schulzów we Lwowie
 
Temu miejscu poświęciliśmy osobny artykuł.

 

 
Sygnatura producenta metalowej rolety na parterze gmachu Ziemskiego Banku Kredytowego (Galicyjski Ziemski Bank Kredytowy)

 

 
A to już napis na górze gmachu.
 

Lwów - polska latarnia na Wałach Hetmańskich
 

Widok w stronę figury NMP, pomnika Adama Mickiewicza i Hotelu Georga.

 
Rynek, Lwów
 

Dekoracje kamienicy przy Rynku we Lwowie.
 
ul. Rutowskiego, Lwów
 

A tego pana zaraz obok Katedry Łacińskiej kto rozpoznaje?
 
Jeśli chcecie jechać do Lwowa to koniecznie sprawdźcie wymagane dokumenty do wyjazdu na Ukrainę. Przed wyjazdem warto sprawdzić nasz przewodnik Lwów dla każdego oraz krótki pomysł na zwiedzanie Lwowa w jeden dzień. Przed wyjazdem popatrzcie też na ceny w kawiarniach i ceny w restauracjach we Lwowie. Jak już dojedziecie to warto odwiedzić słynny Cmentarz Orląt.

 

Polecamy również:

 


 

3 komentarze do wpisu „Tak wyglądał polski Lwów. Polskie ślady na murach, ścianach i chodnikach

  1. Lwów znam z mediów,nigdy w nim nie byłem.Mało ważne co historia z nim zrobiła.Prędzej czy póżniej historia sama się naprawi.Przyjdą czasy Grecji/kryzysowej/. Dziękuję.

  2. i tu nie oszukujmy sie lwow powinien wrocic do polski tak jak wroclaw do saksoni czyli niemiec bo tak jest w historii