Przylasek Ruskiecki – parkowanie i ceny. Gdzie zaparkować? Gdzie za darmo

Przylasek Ruskiecki – parkowanie i ceny. Gdzie zaparkować? Gdzie za darmo

Kąpielisko i plaża na Przylasku Rusieckim jest jedną z nowych atrakcji dla mieszkańców Krakowa i okolic. Dojazd komunikacją miejską bywa trudny więc większość osób dojeżdża tu własnym samochodem. Samochód trzeba gdzieś zaparkować. Gdzie zaparkować przy kąpielisku Przylasek Rusiecki? Gdzie zaparkować za darmo? Ile kosztuje parking? Sprawdźmy to!

 

Większość osób wybierających się na Przylasek Rusiecki interesuje tylko jeden z 14 znajdujących się tu zbiorników. To właśnie przy akwenie oznaczonym numerem 1 otwarto plażę i kąpielisko i to właśnie parkowanie tutaj sprawia najwięcej problemów. Jak i gdzie zaparkować na Przylasku Rusieckim? Oto porady.
 
Przyjeżdżając ulicą Rzepakową do kąpieliska Przylasek Rusiecki przy zjeździe pod samo kąpielisko zobaczyć można tabliczkę informującą o parkingu. Wiele osób widząc tabliczkę z cennikiem i informacją o płatnym wjeździe zawraca, a to błąd przynajmniej w kilku przypadkach.
 
Na Przylasku Rusieckim znajduje się darmowy parking na 57 samochodów dla inwalidów, samochodów elektrycznych czy posiadaczy Karty Dużej Rodziny. Inni muszą płacić 25, 20 albo 10 złotych za wjazd. Cena jest tym niższa im później się tu przyjedzie. To jednak zdecydowanie dużo pieniędzy dlatego też lepiej zaparkować za darmo. Czy da się zaparkować za darmo na Przylasku Rusieckim?
 

 
I tak i nie. Osoby wybierające się na Przylasek Rusiecki w soboty i święta mogą mieć większy problem z zaparkowaniem za darmo przy zbiorniku numer 1. Drogi dojazdowe, takie jak chociażby ul. Karasiówka, przy których na poboczu można zaparkować całkowicie za darmo oznaczone są tu zakazem wjazdu (wjazd tylko dla mieszkańców itp.) obowiązującym w weekendy. Nie da się więc zaparkować za darmo w weekend bez ryzyka pojawienia się tu patrolu z chęcią wlepiającego mandaty za wjazd.
 
W tygodniu można bez trudu zaparkować za darmo z tyłu zbiornika i przejść na plażę przez wytyczone tu alejki i pomosty oszczędzając tym samym całkiem miłą sumę złotych.
 
Dla osób wybierających się w weekendy pozostaje albo parkowanie dość daleko od atrakcyjnego akwenu numer 1 albo wydanie sporej kasy na płatny parking w najbliższej okolicy.

 
Warto przeczytać również: