Złoczów na starych zdjęciach. Kresy Wschodnie przed II wojną światową

Złoczów na starych zdjęciach. Kresy Wschodnie przed II wojną światową

Lwów w błyskawicznym tempie staje się dla polskich turystów tym, czym kilkanaście lat temu dla Brytyjczyków był Kraków – tanią imprezownią. Niewielu ludzi z szacunkiem podchodzi do bogatej historii miasta i bohaterskiej walki jego mieszkańców. By uciec od turystów szukających taniej wódki trzeba pojechać trochę dalej. Kresy to przecież nie tylko Lwów. Dziś przyglądniemy się bardzo ważnej miejscowości oddalonej o około 80 kilometrów od Lwowa. Zapraszamy na fotograficzną wycieczkę po przedwojennym Złoczowie. Oto stare zdjęcia Złoczowa.

 

Złoczów znany jest z Zamku Sobieskich, starego cmentarza z Kaplicą Orląt Złoczowskich (Kaplicą Poległych Bohaterów), a także bestialskiego modu na uwięzionych Polakach przeprowadzonego w marcu i kwietniu 1919 roku. To także miejsce pogromu Żydów z 4 lipca 1941. Kto go przeprowadzi jest raczej oczywiste. W pobliżu miejscowości znajdziecie słynny dziś cmentarz ochotniczej formacji SS oznaczonej numerem 14. Na pierwszym zdjęciu otwierającym ten wpis zobaczycie właśnie Kaplicę Orląt Złoczowskich upamiętniającą 22 pomordowanych w dniach 27. 29.03 i 1.04.1919 roku na Zamku Sobieskich. Mauzoleum poświęcono 21 września 1921 roku, a 29 września przeniesiono do niego ciała poległych.

 
Złoczów - pomordowani przez Ukraińców
 

Na kolejnej fotografii uroczystości złożenia ciał do mauzoleum na cmentarzu w Złoczowie dnia 29.09.1921 roku. Uroczystości zgromadziły 40 tysięcy osób w tym delegacje senatorów z USA i delegatów z Wielkiej Brytanii. Po wojnie mauzoleum zamieniono na cmentarny magazyn i składowisko odpadów. Odbudowano je dopiero dzięki staraniom Marii Niemirowskiej w 1992 roku. W czasie uroczystości miejsce pamięci nie było jeszcze gotowe. Kaplicę projektu Wiesława Grzymalskiego ukończono dopiero później. Stylem architektonicznym przypomina niecą tą zaprojektowaną przez Rudolfa Indrucha na Cmentarzu Obrońców Lwowa.

 
Złoczów, Rynek
 
Niewielkie miasto Złoczów wydało na świat wiele wybitnych osobistości. To ze Złoczowa pochodzi amerykański noblista polsko-żydowskiego pochodzenia Roald Hoffmann, autor słów do hymnu Izraela Naftali Herc Imber, słynny dowódca Wojska Polskiego Jan Thullie, historyk Fryderryk Papee, jedyny rzymskokatolicki biskup USRR – Jan Cieński czy też Stefan Skrzyszowski zamordowany przez komunistów w Warszawie w 1953 roku. Warto wspomnieć też, że to właśnie koło Złoczowa miał miejsce pierwszy w Polsce lot żaglowy na szybowcu CW-I 13 marca 1928 roku. Na zdjęciu widok ogólny Rynku w Złoczowie w okresie międzywojennym.

 
Kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny w Złoczowie
 
Na zdjęciu plac 3 Maja oraz kościół Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny ufundowany przez Jakuba Sobieskiego. Jeden z niewielu kościołów, które nie przerwały działania po II wojnie światowej. W kościele tym w latach 1938-1992 służył Jan Cieński. Dziś wraz z Sobotnią Szkołą Polską Towarzystwa Kultury Polskiej Ziemi Lwowskiej jest ostoją patriotyzmu w Złoczowie.
 
Złoczów po pożarze w 1903 roku
 
Jeszcze przed 1919 rokiem niewielki Złoczów padł ofiarą tragedii. We wrześniu 1903 roku miasto ucierpiało podczas gigantycznego pożaru. Tygodnik Ilustracya Polska nr 41 z 9 października 1903 roku tak opisywał wydarzenie: “Służąca w jednym domu użyła do prasowania węgli nasyconych naftą, jeden węgiel spadł na schody, zaczęło się tlić, a służąca, uczuwszy swąd, wyszła na kurytarz z lampą w ręku, a zoczywszy tlejącą podłogę, zamiast czemprędzej gasić, rzuciła z przerażenia lampę z naftą na podłogę”.

 
Złoczów po pożarze w 1903 roku
 
“W jednej chwili buchnął płomień w klatce schodowej, a gdy się płomienie wydobyły na dach, ogień rozszerzył się na okoliczne domy z taką szybkością, że w dwóch minutach kilkanaście kamienic stanęło w ogniu. Pas pożaru był długi na 2 kilometry, a szeroki w niektórych miejscach na kilometr“.
 
Złoczów po pożarze w 1903 roku
 
“Miasto przedstawiało jedno olbrzymie, sypiące iskrami morze płomieni, nad którem unosił się w jasne, jakby na szyderstwo, uśmiechnione błękity, wielki jęk ludzi patrzących na zniszczenie swego dobytku, ryk bydła, trzask zapadających się domów, świst szalejącego wichru; był to widok, którego opisać niepodobna – całe piekło Dantejskie”. W wyniku pożaru zginęło 10 osób. Tygodnik Ilustracya Polska określił pożar Złoczowa “jednym z największych jakie nawiedziły nasz kraj”.
 
Złoczów, pomnik Adama Mickiewicza
 
Mimo tej tragedii miasto wyglądało naprawdę ładnie. Na zdjęciu ul. Kolejowa oraz pomnik Adama Mickiewicza w Złoczowie w 1918 roku.
 

Złoczów, dworzec kolejowy
Na kolejnym zdjęciu widok dworca kolejowego w Złoczowie w 1918 roku.
 
Złoczów, ul. Sobieskiego
 
Na zakończenie przedwojenna ul. Sobieskiego w Złoczowie w latach 20-tych ubiegłego wieku
 


 
Polecamy również:

 

Powiązane wpisy

Co robić w Budapeszcie? 11 nietypowych atrakcji z których warto skorzystać

Polskie pomniki we Lwowie
Słynne lwowskie pomniki, których już nie ma. TOP lista

Zamek w Podhorcach
Zamek w Podhorcach. Tak niszczeje polski Wersal Wschodu – historia, zwiedzanie

Zamknij