15 rzeczy z Budapesztu i Węgier. Co warto kupić i przywieźć?

15 rzeczy z Budapesztu i Węgier. Co warto kupić i przywieźć?

Przed wyjazdem do Budapesztu czy nad Balaton i przed wycieczką na Węgry wielu Polaków zadaje sobie pytanie – co warto kupić na Węgrzech czy to w Budapeszcie czy Miszkolcu. Postanowiliśmy spisać kilka produktów, których zakup na Węgrzech bardzo się opłaca ze względu na ich korzystne ceny i wysoką jakość. Co przywieźć z Węgier i Budapesztu? Jakie suweniry wybrać? Oto nasza lista TOP.

 

Unicum – likier ziołowo-korzenny

Unicum to jeden z najsłynniejszych węgierskich produktów. Historia 40-procentowego likieru ziołowego sięga końca XVIII wieku. Autorem pilnie strzeżonej receptury jest Joseph Zwack, który wyprodukować go miał w 1790 roku. Rodzina otwarła fabrykę likieru w Peszcie w 1840 roku, niedługo później zastrzegła swój produkt. Po II wojnie światowej rodzina opuściła kraj uciekając przed komunizmem. W czasach sowieckich prowadzono produkcję nieudanego likieru o zupełnie innej recepturze. W 1989 roku potomek prawowitych właścicieli ponownie rozpoczął produkcję trunku na którego recepturę składa się podobno aż 40 różnych składników z przewagą ziół z Niziny Panońskiej w tym również m.in. skórki pomarańczowej, imbiru, rabarbaru czy kardamonu.

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Unicum (@unicumofficial)

Mocno gorzkawy likier podawany jest na Węgrzech jako aperitif ale wiele osób stosuje go jako lek na wszystkie dolegliwości, zwłaszcza żołądkowe. Podobno poprawia trawienie. Stąd też Unicum dostępne jest w wielu różnych rozmiarach (od 0,05 aż do 5 litrów). Przed sprzedażą Unicum leżakuje w dębowych beczkach przez minimum sześć miesięcy. Likier można pić zmrożony lub w temperaturze pokojowej. W sprzedaży klasyczny likier Unicum, śliwkowy Unicum Szilva oraz słodko-kwaśny Unicum Next produkowany od 2004 roku. Firma Zwack słynąca z produkcji Unicum sprzedaje m.in. również wina Zib z winnic tokajskich, palinkę, wódkę Kalinka, brandy Zwack Maximilian, rum Portorico, ciekawą mieszaninę ziół i jagód Mecseki Itoka.

 

Papryka z Węgier

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Szeretlek Magyarország (@szeretlekmagyarorszag.hu)


Papryka to teoretycznie produkt, który nie kojarzy się z żadnym konkretnym krajem, wszak można ją kupić i w Polsce, ale ta węgierska jest nieco inna. Węgierska kuchnia nieodzownie związana jest z papryką. Roślina przywieziona została na Węgry przez Turków, którzy poznali ją na Bliskim Wschodzie. Początkowo sadzonki papryki wykorzystywane były jako… rośliny ozdobne. Niedługo później dorwała się do niej biedota i szybko stała się jedną z najpopularniejszych przypraw w kraju. Sproszkowana, znacznie tańsza od pieprzu, zdobyła szerokie uznanie. Trafiła na stoły bogatszej części społeczeństwa zwłaszcza w okresie wojen napoleońskich. Głównie uprawia się ją w okolicach miast Szeged i Kalocsa

 
Jedziesz do Budapesztu lub na Węgry? Sprawdź oferty noclegów:



Booking.com


 

Sproszkowana i suszona papryka to jeden z produktów najczęściej kupowanych przez turystów odwiedzających Węgry. Do kupienia w różnych wariantach od bardzo ostrych (csipos, eros) przez słodkie (csemege, edesnemes) i słodko-ostre (feledes). Paprykę na Węgrzech i w Budapeszcie kupicie prawie wszędzie. Do dostania w sklepach i na targach. W Budapeszcie w sklepach przy słynnej ulicy Vaci i bazarach na przykład w słynnym Central Market Hall. Papryka w ozdobnym opakowaniu będzie całkiem miłą pamiątką po pobycie na Węgrzech, ale jeśli chcecie kupić ją do kuchni to na zakupy udajcie się do zwykłych sklepów spożywczych. Będzie taniej, a wybór i jakość dużo wyższa.

 

Węgierska porcelana – Herend i inne firmy

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Herend Porcelain Manufactory (@herendporcelain)


Większość turystów kojarzy Węgry z winem, palinką i kiełbasą ale to nie wszystko. Węgry, a dokładniej miasto Herend, słyną z przepięknej porcelany. Historia fabryki Porcelany Herendi Porcelánmanufaktúra Zrt rozpoczęła się w 1826 roku. Firma dostarczała swoje produkty na dwór Habsburgów i do możnych XIX-wiecznej Europy. Wiele z opracowanych wtedy wzorów wciąż jest w sprzedaży.

 

Herend produkuje nie tylko tradycyjne zastawy stołowe, talerze czy miski i filiżanki do kawy i herbaty ale również przepiękną porcelanę ozdobną – figurki w tym przepiękne figurki zwierząt, porcelanowe kwiatki, bonbonniery, porcelanę w ramkach do powieszenia na ścianie. Ekskluzywne produkty Herend nie są tanie ale warte swojej ceny. Porcelanę Herend doceniały takie sławy jak chociażby królowa Wiktoria, księżna Diana czy… Arnold Schwarzenegger. Filiżankę ze spodeczkiem można kupić już za około 200 złotych, do cen całych zestawów na przykład do kawy trzeba dopisać jeszcze jedno 0. Odwiedzając Budapeszt uważajcie na podróbki porcelany Herend. Jest ich pełno. Jeśli chcecie coś kupić wybierzcie się do oficjalnego sklepu – w Budzie jest jeden (przy ulicy Szentharomsag), w Peszcie kolejne trzy i sklep w centrum handlowym WestEnd City Center. Jeśli macie mniej pieniędzy to możecie zainteresować się też założoną w 1777 roku marką Hollohaza oraz Zsolnay z 1852 roku.
 

Kryształy Ajka Kristaly

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Rooms Home Accessories (@roomshome)


Węgierskie miasto Ajka jeśli już z czymś się komuś kojarzy to z katastrofę w hucie aluminium z 2010 roku ale skoro wśród tradycyjnych węgierskich produktów wysokiej jakości wymieniliśmy porcelanę to musimy wymienić również kryształy marki zrodzonej w Ajce w 1878 roku. Kryształy Ajka wykorzystywane są przez takich producentów jak Rosenthal, Christian Dior czy Tiffany’s.

 

Ajka sprzedaje kryształy w najróżniejszych kolorach. Dostępne są zarówno kieliszki do najróżniejszych trunków, jak i wazy, misy, karafki, szklanki czy nawet popielniczki i figurki zwierząt. Produkty są pięknie pakowane i idealnie nadają się na prezent. Podobnie jak w wypadku Herend należy wystrzegać się podróbek. Firma Ajka prowadzi kilka oficjalnych sklepów w Budapeszcie.

 

Kostka Rubika

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez cameo_who (@cameo_who)


Popularną zabawkę wymyśloną w 1974 roku zna chyba każdy. Podobno niektórzy twierdzą, że wynalazł ją Piotr Rubik, ale tak naprawdę jej wynalazcą wynalazcą jest węgierski rzeźbiarz i architekt urodzony w Budapeszcie w 1944 roku – Erno Rubik. Oryginalną Kostkę Rubika firmy Rubik’s kupić można w wielu sklepach. Poznacie ją po charakterystycznym logotypie.

 

Marcepan Szamos

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Szamos Marcipán (@szeretemaszamost)

Migdałowo-cukrowej masy zwanej marcepanem nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Za europejską stolicę marcepanu uważane jest czasem miasto Lubeka, ale w czasach w których czekolada nie była jeszcze tak popularna jak dziś to marcepan zajmował jej miejsce i jedzono go prawie wszędzie. Budapeszt również może kojarzyć się z marcepanem, głównie za sprawą powstałej w latach 30-tych ubiegłego wieku firmy Szamos.
 
Firmę miał zapoczątkować Mátyás Szamos, który z wielką ochotą lepił z marcepanu figurki róż. Cukiernik szybko stwierdził, że ze słodkiej masy można stworzyć prawie wszystko. Tak powstał jeden z najpopularniejszych węgierskich producentów marcepanu. W Budapeszcie odwiedzić można kawiarnię firmy Szamos, a niedaleko od Budapesztu w Szentendre znajduje się muzeum marcepanu poświęcone dwóm najbardziej znanym producentom węgierskiego marcepanu w osobach Matyasa Szamosa i Karolya Szabo. Jednym z najpiękniejszych marcepanowych eksponatów w połączonym z kawiarnią muzeum jest marcepanowa rzeźba przedstawiająca budynek węgierskiego parlamentu. Wyroby Szamos są szeroko dostępne w różnych sklepach, na Węgrzech działa też cała sieć kawiarni pod marką starej rodzinnej firmy.

 

Salami i kiełbasy Pick

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez PICK ungarische Salami. (@pick_salami)


Najsłynniejsza marka węgierskiego salami to segedyński Pick. Firma założona została przez urodzonego w 1843 roku Marka Picka, który w 1869 roku rozpoczął sprzedaż salami w swoim sklepie. Najsłynniejszym produktem Pick jest tradycyjne zimowe salami segedyńskie, ale to z powodzeniem można kupić w Polsce zarówno w całości jak i na wagę. Jeśli więc jesteście na Węgrzech to poszukajcie innych produktów Pick, które ciężej u nas dostać. Wśród kiełbas, które możemy polecić jest oczywiście salami – przede wszystkim salami Bathory i Bathory paprykowe oraz Rakoczi (dostępne również paprykowe) oraz salami Pick z mangalicy. Do mniej smacznych zaliczyć można salami Goliat. Warto też kupić różne rodzaje suszonych kiełbas Pick – zwłaszcza Puszta Kolbasz. Pick produkuje również szynki czy parówki. Będąc na Węgrzech możecie spróbować również wyrobów innych producentów – zwłaszcza jeśli chodzi o kiełbasy – bo w kategorii salami bezapelacyjnie wygrywa Pick.

 

Węgierskie Foie Gras – Libamáj

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Anna Kulai Bukovszky (@anna_kulai)


Można dyskutować o sposobie “przygotowania” foie gras i być zwolennikiem tej potrawy lub nie. Dla tych, którzy zaliczają się do fanów pasztetu strasburskiego i wybierają się na Węgry mamy dobrą wiadomość. Na Węgrzech foie gras jest powszechnie dostępne i znacznie tańsze, niż w wielu innych krajach Europy. W sklepach szukać należy libamáj. Od 24 września 2013 roku potrawy z gęsiej wątróbki znajdują się na liście rzeczy wyjątkowych i charakterystycznych dla Węgier – Hungaricum.

 

Obrusy, serwety, hafty z Kalocsa

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez A Néptánc Menő ♡ (@aneptancmeno)


Pora na coś dla osób ceniących rękodzieło. Jednym z popularnych węgierskich produktów są tradycyjne hafty, koronki czy obrusy. Węgierskie rękodzieło tego typu zwykle wypełnione jest motywami naturalnymi takimi jak chociażby często rosnące przecież na Węgrzech winogrona. Istnieją dwa najpopularniejsze rodzaje węgierskich haftów.
 
Pierwszym jest haft głównie z wzorami kwiatów lecz również na przykład papryki wykonywany w okolicach położonego na zachodzie Niziny Węgierskiej miasta Kolocsa i pobliskich miejscowości Dragszel, Homokmegy, Oregcserto, Szakmar i Ujtelek. Do rozpadu Austro-Węgier w regionie powstawały rękodzieła wykonywane w kolorach czarnym, czerwonym i niebieskim. Wraz z rozwojem technologii tutejsze rękodzieło rozwinęło się. Teraz używa się większej gamy kolorów ograniczonych jednak do odcieni sześciu głównych kolorów. Haft posiada kilka charakterystycznych cech takich specyficzny sposób ułożenia kwiatów lub używanie dwóch odcieni zieleni na haftowanych liściach. Ozdabiane są najróżniejsze wyroby od parasoli przez poszewki na poduszki czy serwetki. W okolicy podziwiać można też tradycyjne malunki, pokazy tańców ludowych i liczne muzea tradycyjnej sztuki.

 

Tradycyjne stroje ludowe i wyroby z Matyófold

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Szentendrei Skanzen (@skanzen_szentendre)


Drugim równie popularnym regionem mogącym poszczycić się uznanym ludowym rękodziełem i niezwykłą tradycją jest położony w północnej części Wielkiej Niziny Matyófold ze stolicą w Mezokovesd. Kultura regionu została wpisana do Rejestru Spuścizny Duchowo-Kulturalnej Ludzkości UNESCO.
 
Region słynie z ciekawego stroju ludowego ubieranego przez mieszkańców podczas najróżniejszego rodzaju wydarzeń chociażby kulturalnych, region słynie z tańców ludowych, rękodzieła czy charakterystycznej architektury. Regionalne wyroby takie jak czapki, spódnice, bluzki, serwety czy obrusy da się na pierwszy rzut oka odróżnić od rzeczy wykonywanych w okolicach Kolocsa. Dominują tu inne wzory i kolory, często używa się też koloru czarnego symbolizującego glebę, która daje plony. Dominują motywy naturalne – kwiaty takie jak róża i piwonia, liście ale również pojawiają się na przykład wizerunki ptaków. Początkowo rękodzieło w tym rejonie powstawało w kolorze czerwonym (radość), żółtym (lato i kolor słońca), niebieskim (przemijanie) i czarnym, po I wojnie często używano zielonego symbolizującego żałobę z czasem też wprowadzono również inne barwy. Motyw I wojny światowej często wciąż powraca do tutejszej sztuki ludowej. W okolicach zobaczyć można wiele skansenów, tradycyjną zabudowę Mezokovesd, muzea, a także zażyć kąpieli.

 

Tokaj Szepsy Aszu i inne tańsze wina

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Nagy László (@biglacy80)


Obok kiełbasy salami i papryki jednym z najbardziej znanych symboli Węgier jest wino. Tym najpopularniejszym są wina produkowane w okolicach wspomnianego nawet w węgierskim hymnie Tokaju. Kupić można najróżniejsze wina z regionu Tokaju takie jak m.in. zwykle tańszy Furmint, Szamorodni bijący rekordy popularności wiekami w Rzeczypospolitej, Harslevelu, Sargamuskotaly czy Zeta. Najbardziej ceniony i słynny na cały świat jest Tokaji aszu, będący właściwie synonimem Tokaju.
 
Aszu to słodkie deserowe wino o wyrazistej pomarańczowo-złotawej barwie. Proces przygotowania wina jest niezwykły. Wina Aszu przygotowane są z ręcznie wyselekcjonowanych, późno zbieranych winogron dotkniętych tzw. “szlachetną pleśnią” botrytis cinere. Zbierane są najbardziej wyschnięte owoce. Zabieg ten umożliwia wytworzenie wina słodszego, o bogatszym smaku. Specjalny jest też sam sposób fermentacji. Starannie wyselekcjonowane owoce fermentują w dębowych beczkach, a następnie dodawane są do pozostałego moszczu winogronowego. Stąd wina Tokaji Aszu różnią się liczbą tak zwanych puttonów. Według tradycji im więcej puttonów tym więcej wyselekcjonowanych 25-litrowych wiaderek winogron dotkniętych pleśnią znajduje się w beczce o pojemności 136 litrów. Dziś proces jest nieco mniej tradycyjny ale puttony wciąż charakteryzują Tokaji Aszu. Spotkamy wina mające od 3 do 6 puttonów oraz wino Aszu Eszencia mające ich nawet więcej.
 
Zgodnie z obowiązującymi przepisami Tokaji Aszu trafia na rynek dopiero po 3 latach dojrzewania. Wśród najbardziej cenionych Aszu dostępnych na każdą kieszeń znajdują się wina Szepsy Aszu kosztujące w górnych granicach do około 500 zł za butelkę. Nieco mniej bo już w granicach 150-200 zł zapłacimy za wina młodsze roczniki Disznoko Royal Tokaji czy Tokaj Classic Winery, Za Aszu Eszencia trzeba zapłacić znacznie więcej. Za najlepsze roczniki Tokaji Aszu uchodzą 1993, 1995, 1996, 1999, 2000, 2003,2008 czy 2013 rok. Tokaj ogólnie nie jest zbyt drogim winem więc najlepiej zrezygnować z zakupu najtańszych butelek niezależnie od gatunku wina.

 

Palinka

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Dette (@dettesz)


Tokaj i Egri Bikaver to wina znane z Węgier ale w kraju nad Dunajem produkuje się oczywiście również alkohole klepiące trochę mocniej. Tradycyjnym węgierskim alkoholem w postaci wódki lub brandy o mocy od 37,5 czasem aż do 86% jest palinka. Palinka produkowana jest z owoców, fermentowanych owoców lub destylatu soku owocowego, istnieje również brandy palinka zrobione z wytłoczyn winogronowych. Palinka spotykana jest w najróżniejszych smakach głównie produkuje się ją z jabłek, gruszek, śliwek, wiśni, czereśni, truskawek czy moreli. Wcześniej trunki robiono też z kukurydzy, ziemniaków, żyta czy pszenicy.
 
Podobnie jak Tokaj nie jest nazwą konkretnego wina tak i sama nazwa palinka nie mówi jeszcze o tym, jaki alkohol pijemy. Na rynku znajdziemy wiele jej odmian w tym na przykład palinka kisüsti, erlelt, törkölypálinka, ágyas pálinka, gyümölcspálinka (śliwkowa, brzoskwiniowa, gruszkowa, truskawkowa, jabłkowa lub mieszana) oraz vadgyümölcspálinka (dzika wiśnia, czarny bez, dzika róża, dziki agrest czy jabłko). W niektórych rejonach geograficznych powstaje specjalnie chroniona palinka taka jak śliwkowa Szatmári szilvapálinka, Kecskeméti barackpálinka z moreli czy śliwkowa Békési szilvapálinka, gruszkowa Göcseji körtepálinka czy brandy Pannonhalmi törkölypálinka. Specjalne rodzaje są chronionymi produktami regionalnymi. Na bazie palinki wykonywane są także likiery i inne napoje spirytusowe takie jak chociażby paprykowa Paprikapálinka czy podpalana przed podaniem Krampampuli.
 

Pasty, przeciery i sosy

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Eric Danch (@edanch)


Paprykowe pasty i przeciery w najróżniejszych postaciach i opakowaniach, pasty o smaku gulaszowym, pasta czosnkowa, cebulowa czy chrzan z majonezem, musztarda z chrzanem lub pasta warzywna. Tego typu pasty w tubkach można kupić na Węgrzech. W sklepach dostępne są wyroby najróżniejszych producentów. W Polsce bez trudu można kupić wyroby firmy Univer ale będąc na miejscu można spróbować różnych produktów. Kupując pasty pamiętajcie, że słowo “csípős” na opakowaniu oznacza wyrób w wersji pikantnej, którego ostrość nie jest żartem. Jeśli szukacie wyrobów słodkich lub łagodnych szukajcie słów “csemege” lub “edes” na opakowaniu. Warto zainteresować się także węgierskim ketchupem, kiszonkami na przykład z… arbuzów czy też dżemami oraz przecierami i sosami pomidorowymi.

 

Buty – Vass Shoes lub Tisza

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Vass Shoes Budapest (@vass_shoes)


W każdym prawie kraju istnieją firmy, których produkty doceniane są na całym świecie. Jeśli chodzi o Węgry i Budapeszt to jednym z produktów, który dzięki wysokiej jakości zdobył uznanie na międzynarodowych rynkach są buty. W 1978 roku szewc Laszlo Vass założył rodzinną firmę Vass Shoes. Wyroby Vass Shoes nie należą do najtańszych ale za wysoką ceną idzie wysoka jakość i ręcznie robione wyroby. Drugą z popularnych węgierskich marek obuwniczych jest marka Tisza, w czasach komunistycznych był to największy producent w rękach skarbu państwa. Buty Tisza nie są tak eleganckie jak Vass, zdobywają uznanie głównie wśród młodszej klienteli. Sklep Vass znajduje się pod adresem Haris köz 6, Tisza prowadzi swój najstarszy sklep pod adresem Károly körút 1 oraz na słynnej Váci 1-3.
 

Węgierska flaga

 

 
 
 
 
 
Wyświetl ten post na Instagramie.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

 

Post udostępniony przez Szcientológia Egyház (@szcientologia)


“Polak, Węgier, dwa bratanki, i do szabli, i do szklanki” to znane przysłowie świadczące o przyjaźni dwóch narodów. Nie jest to tylko powiedzenie. Współpraca między Polakami i Węgrami trwa w najlepsze od wielu lat. Już słynna święta Jadwiga Andegaweńska, królowa Polski, pochodziła z Budy. Na polskim tronie zasiadał słynny Stefan Batory. Węgrzy pomagali Polakom po upadku Konfederacji Barskiej. W czasie wojny polsko-bolszewickiej w 1920 roku rząd węgierski zdecydował o przekazaniu prawie całej produkcji amunicji na potrzeby Wojska Polskiego, wcześniej do Polski wysłano cały zapas amunicji należący do węgierskiej armii. Pomoc w postaci 75 milionów sztuk amunicji miała znaczny wpływ na losy konfliku polsko-bolszewickiego.
 
Podczas II wojny światowej, jak wspominał węgierski porucznik Zoltan Beke, panował pogląd, że “węgierski żołnierz nigdy nie strzeli do Polaka”. Węgrzy, znajdujący się teoretycznie po przeciwnej stronie barykady, pomagali Polakom w najróżniejszy sposób. Pomoc węgierska czy to czynna czy bierna wielokrotnie okazywała się zbawienna również dla Polaków broniących się przed bandami UPA na Wołyniu. Budapeszt w latach 1939-1945 pełen był polskich uchodźców. Słynne powstanie węgierskie w 1956 roku, zwane dziś rewolucją 1956, pośrednio też miało swój początek związany z Polską. Wybór Gomułki i strajki robotników w Poznaniu były powodem węgierskiego zrywu, który rozpoczął się od protestów pod hasłem solidarności z polskim październikiem. W 100. rocznicę odzyskania Niepodległości przez Polskę słynny Most Łańcuchowy przyozdobiono na całej długości polskimi flagami. Przywieźmy z Budapesztu węgierską flagę i solidaryzujmy się z Madziarami wywieszając ją 15 marca i 23 października.
 

 


 
Polecamy również:

 

Powiązane wpisy


Najlepsze restauracje we Lwowie
Najlepsze restauracje we Lwowie TOP 10 (AKTUALIZACJA)

Wwożenie samochodu na Ukrainę
Gdzie kupić hrywny – w Polsce czy we Lwowie na Ukrainie?

Powiew dalekich krain – kawa po żydowsku w findżanie [przepis na kawę]
Zamknij