Przejście graniczne Krościenko-Smolnica. Czy warto? Czy można pieszo?

Wśród jadących z południa polski najczęściej wybieraną drogą do Lwowa i dalej jest przekroczenie granicy na przejściu granicznym Korczowa-Krakowiec. Niestety przejście kończące autostradę A4 zwykle jest zatłoczone, a odprawy trwają tam długo. Jadąc z Krakowa samochodem do Lwowa często wybieramy nadłożenie kilometrów i przekroczenie granicy na przejściu Krościenko-Smolnica. To przejście przez które warto jechać również do Truskawca i Drohobycza. Czy warto tak robić? Ile zwykle czeka się na granicy w Krościenku?

 
Aktualizacja 2022:

 


Przejście graniczne Krościenko-Smolnica – dojazd

Na samym początku należy zastrzec, że rozważania na temat przekraczania granicy w Krościenku mogą snuć właściwie tylko osoby mieszkające na południu Polski, które w kierunku granicy dojeżdżają autostradą A4 lub jej okolicami. Dojazd do Krościenka z Warszawy czy Gdańska jest właściwie kompletnie bez sensu. Z Katowic, Krakowa czy Tarnowa to już całkiem ciekawa alternatywa dla przekraczania granicy w Medyce (nie licząc przejścia pieszego w Medyce) czy Korczowej. Należy pamiętać o tym, że przejście graniczne Krościenko-Smolnica to przejście samochodowe.

 

Dojazd do przejścia granicznego w Krościenku z Krakowa może odbywać się przez autostradę A4 z której należy zjechać do Przemyśla, a następnie wybrać drogę przez Birczę lub Arłamów by do przejścia dojechać drogą DW890. To najdłuższa pętla i dość trudna technicznie trasa przez Bieszczady zapewniająca jednak bardzo ładne widoki zwłaszcza jesienią. Można też zdecydować się na zjazd z autostrady w Rzeszowie i przejazd przez Dynów lub zjazd w Dębicy i przejazd drogą przez Strzyżów. Zwykle wybieramy trasę przez Przemyśl bowiem jazda autostradą męczy mniej od dróg lokalnych.

 
Przejście graniczne Krościenko – Smolnica
 

Droga z Krakowa przez Krościenko do Lwowa to około 320 km, przejazd przez Krościenko to aż 400 km lub 420 km drogą przez Przemyśl i konieczność jazdy przez trudniejsze drogi. Dlaczego więc wybieramy tą drogę? Powodów jest kilka. Pierwszym z nich jest jest czas oczekiwania na granicy.

 

W Korczowej zwykle stoimy od 2 do 4 godzin jadąc w stronę Lwowa i od 4 do 10 godzin w drodze powrotnej. W Krościenku staliśmy najdłużej 2 godziny, a zwykle granicę udaje się przekroczyć w 25-35 minut. W naszej opinii znacznie lepiej jechać samochodem w ruchu niż bezczynnie stać w kolejce i co kilkanaście minut podjeżdżać do przodu. Zwłaszcza, że będąc w ruchu można mieć włączoną klimatyzację.

 
Przejście graniczne Krościenko-Smolnica
 

Drugą sprawą jest sama atrakcyjność przejazdu. Jadąc przez Przemyśl i Bieszczady, a następnie przygraniczne wioski z ruinami domów stojących tam od dziesiątek lat i na przykład rozpadającej się rzymskokatolickiej świątyni w Starej Soli to prawdziwy koloryt.

 

To jadąc przez przygraniczne wioski zobaczyć można, że kilka kilometrów od polskiej granicy jest zupełnie inny świat. Ludzie idący z wiadrem po wodę o 4 w nocy, długie procesje pogrzebowe blokujące przejazd czy osoby dla których środkiem transportu w 2019 roku jest… bryczka z koniem. To tylko kilka minut od wschodniej granicy Unii Europejskiej. Obecnie tak archaicznych zachowań nie zobaczymy już chyba nigdzie indziej w Europie.
 

 
Dla niektórych będzie jeszcze trzecia zaleta przekraczania granicy w Krościenku. Zaraz za granicą obok stacji benzynowych znaleźć można przynajmniej kilka sklepów spożywczo-alkoholowych. Czynne całą dobę, a jeśli drzwi są zamknięte to trzeba w nie walić. Ekspedientki i ekspedienci na pewno śpią gdzieś między towarem rozstawionym na podłodze. Można płacić złotówkami po wcale nie tak złym kursie.

 


Przejście graniczne Krościenko-Smolnica – czy warto?

Dojazd z Przemyśla do Lwowa
 
W naszej opinii – zdecydowanie warto. Kilka lat temu dojazd do przejścia po stronie ukraińskiej był możliwy właściwie tylko samochodem terenowym ale od kilku lat droga krzyżująca się z dojazdem do Lwowa w Zimnej Wodzie jest już w naprawdę dobrym stanie co widać na zdjęciu powyżej. Jedynie pierwsze kilka kilometrów w stronę Lwowa jest w złym stanie. Zaletą przejścia jest też mały ruch. Zaletą są sąsiadujące ze sobą stanowiska odpraw granicznych obydwu krajów przez co przekraczanie granicy jest tu znacznie łatwiejsze niż w Korczowej czy Medyce. Odnosimy wrażenie, że pracujący na tym przejściu są znacznie bardziej sympatyczni niż na innych. Może to tylko złudzenie…

 

Zaletą są osobne pasy dla posiadaczy paszportów Unii Europejskiej, chociaż nie zawsze funkcjonują tak jak powinny. Wracając ze Lwowa najdłużej w Krościenku przekraczaliśmy granicę w czasie około 3 godzin i to tylko dlatego, że na drodze dojazdowej do przejścia był korek ukraińskich samochodów. Na samym przejściu polskich aut nie było wcale. Najszybciej zdarzyło się podjechać bezpośrednio pod okienko kontroli jest to jedno z miejsc w którym można najszybciej przekroczyć granicę z Ukrainą.

 

Uwaga: w artykule nie publikujemy zdjęć przejścia granicznego ponieważ zdjęć przejściom granicznym robić nie wolno.

 
Polecamy również: