Lwów w dniu wybuchu II wojny światowej. Przegląd prasy

Lwów w dniu wybuchu II wojny światowej. Przegląd prasy

W kolejną rocznicę wybuchu II wojny światowej cofamy się w czasie do tragicznego dnia 1 września 1939 roku. Jakie panowały nastroje społeczne w chwili gdy zachodnią granicę II RP przekraczały siły niemieckie? O czym pisała polska prasa w dniu wybuchu II wojny światowej? Oto przegląd lwowskiej pracy z pierwszego dnia tragicznego września 1939 roku.

 

W dzisiejszych czasach o strzelaninie, zamachu, wypadku czy dowolnej innej tragedii rozgrywającej się na drugim końcu świata możemy dowiedzieć się samodzielnie dużo szybciej, niż poinformują o niej nawet lokalne media. W 1939 roku obieg informacji nie był jeszcze tak szybki. Przed zamknięciem numerów wielu wydawanych rano gazet sytuacja nie była jeszcze tak dramatyczna dlatego też poranna prasa nie informowała jeszcze o ataku pancernika Schleswig-Holstein, ani atakach na Tczew czy Wieluń.

 

Jeszcze w czwartek 31 sierpnia 1939 roku władze wojskowe postanowiły zatroszczyć się o morale mieszkańców miasta. Ulicami Sapiehy, Pełczyńską, Zyblikiewicza, Akademicką, Legionów i Kazimierza wielkiego przeszła defilada wojskowa. Odśpiewano Rotę i hymn, tłumy gapiów rozdawały wojskowym papierosy i słodycze. Podobną rolę spełniały gazety wydane w pierwszym dniu września.
 

1 września 1939 w lwowskiej prasie

Niecały tydzień przed II wojną światową. Kopanie rowów przeciwlotniczych na pl. Bernardyńskim przez wojewodę, wicewojewodę i starostę. Fot. Lwowski Ilustrowany Express Poranny

 

Dezorientacja w sztabie Hitlera. Napór państw neutralnych w kierunku utrzymania pokoju w Europie. Anglia nie ma zamiaru ustąpić, Francja przygotowana do wojny. Panika w całych Niemczech – podnosił na duchu Lwowski Ilustrowany Express Poranny

 

1 września 1939 roku zadaniem gazet było przede wszystkim podniesienie na duchu przerażonych mieszkańców. Wieczorne wydanie “Wieku Nowego” na głównej stronie zapewnia:

Sytuacja się nie poprawiła, ale i nie pogorszyła. Hitler chce sobie zapewnić furtkę do odwrotu. Pełna solidarność z Polską. Przeważająca potęga frontu pokoju – aż wreszcie – Niech Hitler przestanie się łudzić – grzmiały nagłówki

 

Mimo umiarkowanie optymistycznych nagłówków prasowych tytuły informowały także o wszelkiego rodzaju działaniach mobilizacyjnych. We Lwowie ogłoszono prohibicję na napoje zawierające więcej, niż 4,5% alkoholu. Zakaz sprzedaży dotyczył zarówno sklepów jak i lokali w opakowaniach otwartych i zamkniętych. Odwołano planowane na weekend imprezy sportowe. W całej Polsce zlikwidowano przechowalnie bagażu na wszystkich dworcach, ograniczono ruch cywilów w pociągach. Wyjazdy możliwe były tylko na podstawie zezwoleń starostów. Wydrukowano odezwy do harcerzy wzywając ich do stawienia się w “najbliższych harcerskich jednostkach organizacyjnych”. Jednocześnie powołano do służby oficerów, podoficerów i szeregowych rezerwy wszystkich kategorii. Mieszkający przy Wincentego Pola Amerykanin Gustaw Rosenberg poprosił ambasadę amerykańską o pozwolenie do wstąpienia do polskiego wojska.
 

Rodzina powołanego pod broń znajdzie opiekę obywatelską – uspokajał dziennik Chwila

 
W wielu tytułach mieszkańców Lwowa proszono kolejny o udział w kopaniu rowów przeciwlotniczych, których budowa trwała w mieście już od dłuższego czasu. W akcje kopania rowów włączali się politycy, przedstawiciele środowisk akademickich, żydowskich, kupieckich, dziennikarskich, a nawet ukraińskich. W mieście powołano Pogotowie Obrony Przeciwlotniczej. Zakazano używania syren do celów innych, niż alarmowe, a także klaksonów w samochodach. Początkowo zdecydowano o wygaszeniu neonów na ulicach i apelowano o dokładne zasłanianie okien. 1 września 1939 roku nie zdecydowano jeszcze o wyłączeniu latarni ulicznych. W myśl rozporządzenia z 26 sierpnia przygotowano się do obowiązkowej budowy schronów przeciwlotniczych.
 

Lwowska obrona przeciwlotnicza, wrzesień 1939

 
W dzienniku Chwila podpowiadano “Jak uszczelniać mieszkania” w razie ataku gazowego. Informowano też o ewentualnych obowiązkach dotyczących zakwaterowania żołnierzy “Zakwaterowanie przejściowe obejmuje oprócz pomieszczenia stanowiącego kwaterę również jej urządzenie i oświetlenie, a w miesiącach zimowych także i ogrzewanie. Właściciel (posiadacz) pomieszczenia obowiązany jest do dostarczenia urządzenia, oświetlenia oraz opału, celem doprowadzenia kwatery do stanu używalności” – czytamy w Chwili.

 

Rząd polski w licznych enuncjacjach najwyższych kierowników Państwa przestrzegał Berlin przed nieodpowiedzialną polityką gwałtów, szantażu i kłamstw, która ostatecznie będzie musiała się spotkać ze zbrojnym odporem – czytamy na jedynce Dziennika Polskiego z 1 września. Anglia gotowa do wojny – uspokajał kolejny artykuł

 
Słowo Narodowe z 1 września 1939 roku przygotowało “Sześć przykazań dla ludności cywilnej”. Gazeta radziła “zachować spokój i równowagę ducha”, “być posłusznym organom O.P.L.”; “prowadzić normalny tryb życia”, “współżyć z otoczeniem”, “trzymać język za zębami” i “pilnie słuchać obwieszczeń i stosować się do zarządzeń”. Dopiero 2 września, gdy sytuacja była już w 100% jasna, w gazetach poinformowano o skali tragedii.
 

2 września 1939 w lwowskiej prasie

 

NIEMCY SPROWOKOWALI WOJNĘ – wielkimi literami informuje dziennik Chwila 2 września. Wina spada wyłącznie na Niemcy – czytamy w kolejnym artykule. My Żydzi, dzieci tej ziemi od zamierzchłych czasów, STAJEMY WSZYSCY W KARNYM ORDYNKU, ZWARCI I OPANOWANI NA WEZWANIE PANA PREZYDENTA RZECZYPOSPOLITEJ I NACZELNEGO WODZA, ABY BRONIĆ NASZEJ UKOCHANEJ OJCZYZNY – cytował dziennik Chwila

Większość wydań z 2 września 1939 roku wypełniona była licznymi odezwami, komunikatami i obwieszczeniami. Informowano o wprowadzeniu stanu wyjątkowego, drukowano informacje o krwiodawstwie na rzecz wojska. Doradzano jak zachowywać się w chwili nalotów i desantów nieprzyjacielskich. “Blok pokoju ma przewagę” – podnosił na duchu Dziennik Polski. Na łamach tego samego numeru powracano wciąż do wydarzeń z ostatniego dnia sierpnia 1939 roku. Informowano o końcu prac nad rowami przeciwlotniczymi, wywiezieniu lwowskiego paskarza do obozu w Berezie, uspokajano mieszkańców chcących uzupełnić zapasy niezbędnych towarów, a także informowano o przeganianiu niemieckiej piosenkarki ulicznej.
 
Defilada radziecka we Lwowie
 
Życie we Lwowie toczyło się względnie spokojnie aż do 12 września 1939 roku. Po 14:00 12 września 1939 roku do miasta wjechały pierwsze oddziały niemieckich sił. Ilustrowany Goniec Wieczorny drukował tego dnia słynną odezwę wojewody lwowskiego Alfreda Biłyka, który wzywał wszystkich do pozostania w mieście. Biłyk opuścił Lwów kilka dni później i wyjechał do Munkacsu (Mukaczewa). Po sowieckiej agresji próbował bezskutecznie powrócić do Lwowa. 19 września 1939 popełnił samobójstwo strzałem w głowę.

Nie ugniemy się pod terrorem bomb – głosiła opublikowana 13 września odezwa prezydenta miasta Stanisława Ostrowskiego, późniejszego Prezydenta RP na Uchodźstwie

Dramatyczne walki wokół miasta trwały do 22 września gdy na spotkaniu w Winnikach Lwów poddano sowietom otwierając jeszcze bardziej dramatyczną kartę w dziejach miasta.
 

 

Polecamy również:

 

Powiązane wpisy