Maseczki na Ukrainie obowiązkowe! Ale nie do końca i z głową

Maseczki na Ukrainie obowiązkowe! Ale nie do końca i z głową

Władze Ukrainy nie nakazywały obywatelom zasłaniania nosa i ust na otwartej przestrzeni. Nakaz obowiązywał wyłącznie wewnątrz obiektów użyteczności publicznej i w transporcie publicznym. Teraz się to zmieni ale wciąż daleko jest od nakazu noszenia ich wszędzie. Jak zmieniają się przepisy? Czy na Ukrainie trzeba nosić maseczki?

 
Ukraińskie władze postanowiły zmusić obywateli do noszenia maseczek na obszarze parków i terenów zielonych i skwerów, alejek, ulic, dróg, plaż, cmentarzy i wszelkich innych przestrzeni publicznych. Na szczęście do sprawy podchodzi się z odpowiednią rozwagą.
 

Nakaz wprowadzony jest w obwodach, które zostały wpisane do czerwonej strefy, a nie na obszarze całego kraju. Co więcej – nakaz obowiązuje wtedy, gdy nie da się utrzymać określanego modnym sformułowaniem “dystansu społecznego”. Idąc na spacer z psem po pustym parku czy ulicy twarzy zasłaniać nie trzeba.
 
Obecnie w czerwonej strefie znajduje się 7 obwodów na Ukrainie oraz miasto Kijów. Cała reszta to strefa żółta lub pomarańczowa w której nie ma nakazu zasłaniania nosa i ust poza przestrzeniami zamkniętymi takimi jak sklepy, urzędy czy komunikacja publiczna. Przedstawiciele ministerstwa zdrowia Ukrainy zapewniają, że nie planują ogólnokrajowego lockdownu.
 
Osoby przyłapane na oddychaniu bez zasłoniętej twarzy i nie utrzymujące “dystansu społecznego” w obwodach znajdujących się w czerwonej strefie mogą liczyć się z konsekwencją w postaci mandatu w wysokości do 255 UAH (w przeliczeniu około 35 złotych). W przypadku braku maseczki w środkach komunikacji publicznej lub w instytucji publicznej karą może być grzywna w wysokości 17 000 UAH.
 
Przedstawiciele resortów siłowych zapowiadają jednak, że zadaniem funkcjonariuszy będzie prewencja, a nie karanie obywateli. Karani mają być ci, którzy nie reagują na upomnienia służb.

 
Polecamy również: