Koniec z lockdownem na Ukrainie. Kraj wraca do grudniowej normalności

Koniec z lockdownem na Ukrainie. Kraj wraca do grudniowej normalności

Tęskniący za normalnością znów mogą z zazdrością spoglądać na Ukrainę. U naszego wschodniego sąsiada w okresie następującym po prawosławnych świętach Bożego Narodzenia trwał 16 lockdown w czasie którego, w przeciwieństwie do Polski, czynne były hotele i stoki narciarskie. Liczba oficjalnie notowanych przypadków po raz kolejny spadła. Władze na Ukrainie zdecydowały, że przedłużania lockdownu już nie będzie.

 
W czasie trwającego 16 dni lockdownu na Ukrainie nie obyło się bez absurdów. W sklepach nie można było kupić na przykład skarpetek, rajstop czy baterii. Te same prodkuty można było jednak… nabyć w kiosku. W czasie “kwarantanny” zamknięto większość sklepów w galeriach handlowych, a kawiarnie i restauracje działały tylko na wynos i w dostawie. W przeciwieństwie do Polski nikt nie pozamykał hoteli, lodowisk, kramów na otwartym powietrzu czy też stoków narciarskich. Nie zmuszono też obywateli do zakładania masek na twarz na otwartych przestrzeniach.
 
Ukraińskie władze nie zdecydowały się na kontynuowanie styczniowego lockdownu. Od poniedziałku 25 stycznia 2021 roku przywracane są wszystkie ograniczenia, które obowiązywały przed nim. Kawiarnie i restauracje będą mogły działać normalnie z tym ograniczeniem, że zamknięte będą o 23:00 i czynne dopiero od 7 rano. Wszystkie sklepy w galeriach handlowych zostaną otwarte.

 

Ukraina wychodzi ze wzmocnionej kwarantanny 25 stycznia. Wracamy do ograniczeń, które obowiązywały w grudniu 2020 roku – przypomniał dziś na Facebooku premier Denys Szmyhal

 
Jak to wyglądało w grudniu na Ukrainie przeczytacie w naszej relacji Lwów w czasach zarazy. W porównaniu do polskich pełzających lockdownów to właściwie żadne ograniczenia. Warto jednak przypomnieć, że i przed wprowadzeniem styczniowego lockdownu liczba oficjalnie notowanych przypadków na Ukrainie była niższa niż w pozamykanej od długich tygodni Polsce.
 
Obecnie sytuacja nie zmieniła się i trwający od 28 grudnia 2020 roku lockdown w Polsce, w czasie którego nie można nawet pojeździć na nartach ani wypić kawy na mieście, sytuacji nie zmienił. Od dłuższego czasu liczba oficjalnie notowanych w Polsce przypadków jest zdecydowanie wyższa niż na Ukrainie.
 
Wyjazd z Polski na Ukrainę możliwy jest tylko z negatywnym wynikiem testu lub poddaniu się kwarantannie. Polska jest w tej chwili na Czerwonej Liście. Z kwarantanny zwalnia też negatywny wynik testu zrobionego po przyjeździe na Ukrainę. Sytuacja ta raczej prędko się nie zmieni. W pozamykanej Polsce przypadków jest więcej niż na Ukrainie.

 
Polecamy również: