Kawiarnie, restauracje, siłownie i sklepy znalazły sposoby na lockdown na Ukrainie

Kawiarnie, restauracje, siłownie i sklepy znalazły sposoby na lockdown na Ukrainie

Jesień na Ukrainie nie przebiegała pod znakiem pełzających lockdownów ale w końcu i tak w kraju wprowadzono krótki, bo krótki, ale uciążliwy lockdown trwający od 8 do 24 stycznia włącznie. Ukraińscy przedsiębiorcy, którym nagle zabroniono działania, mają swoje sposoby na obchodzenie obostrzeń. Jak Ukraińcy radzą sobie z zakazami?

 
Czytelnicy bloga wiedzą już pewnie, że jesień i początek zimy na Ukrainie stał pod znakiem normalności. Tutaj nasza relacja z grudniowego wyjazdu do Lwowa. Na Ukrainie otwarte były kawiarnie i restauracje chociaż z pewnymi naprawdę ciekawymi , siłownie i wszystkie inne instytucje, a na Sylwestra i Nowy Rok zniesiono wszelkie limity w postaci obowiązku zamknięcia lokalu o 23:00.
 

 
Działał nawet jarmark bożonarodzeniowy i tradycyjne lodowisko na Rynku we Lwowie. Na Ukrainie wciąż nie trzeba zasłaniać twarzy na otwartych przestrzeniach. W końcu jednak przyszedł lockdown.
 
Od 8 do 24 stycznia włącznie trwa na Ukrainie niewielki – w porównaniu do Polski – lockdown. Hotele są czynne, ale pozamykano baseny, siłownie, centra fitness i niespożywcze place targowe. Podobnie jak w Polsce pozamykano sklepy, który władze nie uznały za “niezbędne”.
 

 
Kawiarnie i restauracje działają tylko na wynos. Ukraina ma też swój koronawirusowy absurd, który już opisywaliśmy – w marketach które pozostają otwarte pozasłaniano stoiska z artykułami, których władze nie uznały za “niezbędne” czyli np. skarpetkami, rajstopami czy sprzętem kuchennym. Oczywiście Ukraińcy mają sposób na obejście rządowych zakazów.

 


Jak gastronomia obchodzi zakazy?

Kawiarnie, restauracje i bary mają swoje sposoby na obejście zakazów. Pierwszym jest rozstawienie stolików przed lokalami przy których całkowicie przypadkowo można spożywać to, co zamówiło się “na wynos”.
 


 
Kolejny to przyjmowanie wyselekcjonowanej grupy klientów. Ukraińskie kluby i restauracje otwierają drzwi dla tych, którzy poproszą o wejście używając aplikacji Telegram albo otwierają się wyłącznie dla stałych klientów, którzy zrobili rezerwacje.

 


Jak siłownie obchodzą zakazy?

 
W Polsce do siłowni wchodzą powołani do kadry sportowcy. Na Ukrainie siłownie pozasłaniały okna i wpuszczają stałych klientów po podaniu nazwiska czy numeru karty członkowskiej.

 


Jak kupić produkty nie-pierwszej potrzeby?


 
Najbardziej upierdliwym ograniczeniem lockdownowym na Ukrainie jest zakaz sprzedaży znacznej części artykułów niespożywczych w sklepach. Jak sklepy obchodzą te ograniczenia?
 
Najłatwiejszym sposobem – podobnie jak w Polsce – jest sprzedaż produktów z kiosków ustawionych przed galeriami handlowymi. Drugim ze sposobów sprzedaży artykułów, którymi nie wolno handlować jest sprzedaż ich online. Tej nie zabroniono. Klienci rezerwują więc towar online i odbierają na miejscu.
 
Na facebooku popularna jest opisana anonimowo przygoda z kupnem zabronionych przez władze zeszytów. By kupić zeszyt w lwowskim supermarkecie należy udać się do specjalnego stanowiska przy którym znajduje się pracownik sklepu u którego składa się zamówienie spisane na karteczce. Zamówienie realizowane jest przez innego pracownika. Z karteczką dopiero udaje się do kasy i płaci za zamówienie.
 
Wiele z limitowanych produktów sprzedają teraz po prostu kioski. Bo w kiosku bateriami, rajstopami i zeszytami handlować wolno, a w supermarkecie nie wolno. Władze Ukrainy zapowiadają już, że po 24 stycznia kolejnego lockdownu nie będzie i wszystko wróci do normy. Niestety obecnie Polska znajduje się na Czerwonej Liście ponieważ na Ukrainie bez obostrzeń liczba oficjalnie notowanych przypadków była niższa niż w Polsce z “narodową kwarantanną”.

 
Polecamy również: