Zamiast zabijać gospodarkę zamkną się na… weekendy. Nowy plan Ukrainy

Zamiast zabijać gospodarkę zamkną się na… weekendy. Nowy plan Ukrainy

Wiele wskazuje na to, że w Polsce mamy “to samo od nowa”. Zamykają się “niepotrzebne” sklepy w galeriach handlowych. Kawiarnie i restauracje zamknięte, wszelkie inne miejsca w znacznej mierze również. Ukraina ma inny sposób na walkę z sami wiecie czym. Ukraińskie władze planują wprowadzenie “weekendowej kwarantanny”. Zamiast zamykać kraj i wszystkie gałęzie gospodarki Ukraińcy zamkną go na weekendy.

 

Ukraiński minister zdrowia Maksym Stepanow forsuje pomysł zamknięcia kraju na weekendy. Według pomysłu ministra w soboty i w niedziele mają funkcjonować wyłącznie sklepy spożywcze oraz apteki, a także komunikacja publiczna. Podczas “weekendowej kwarantanny” na Ukrainie kawiarnie i restauracje mają sprzedawać tylko na wynos.

 
Każdy kto był niedawno na Ukrainie zdaje sobie pewnie sprawę z tego, że mieszkańcy kraju nie przejmują się zbytnio ograniczeniami narzucanymi przez władze. Można normalnie poruszać się po otwartych przestrzeniach bo nie ma na nich obowiązku zasłaniania nosa i ust, a lokale gastronomiczne które podobno mają zamykać się o 21:00 działają dłużej. Organizowane są też imprezy. Od dłuższego czasu Ukraina notuje mniej przypadków zakażeń od Polski w której maski obowiązują nawet na pustych chodnikach.

 
Ukraińskie władze zdają sobie sprawę z tego, że całkowite zamknięcie gospodarki i życia kraju na kilka tygodni nie wchodzi w grę. Na ten moment odrzucane są też krążące w mediach pomysły o wprowadzeniu “godziny policyjnej”.

 
Według pierwszych zapowiedzi “weekendowa kwarantanna” ma wejść w życie najwcześniej w dniach 14-15 listopada.

 
Polecamy również: