Kolejny krok po założeniu kawiarni – fanpage na Facebooku. Jak go prowadzić?

Jak prowadzić fanpage kawiarni?
Jak prowadzić fanpage kawiarni?

Kiedyś by wypromować kawiarnię, restaurację lub bistro potrzeba było ulotek, naganiaczy, reklamy prasowej lub bilbordów. Dziś czasy się zmieniły. Dobra promocja może być darmową promocją. Facebook – najpopularniejszy serwis społecznościowy na świecie to niesamowita możliwość zdobycia nowych klientów kawiarni i zadbania o to, by ci obecni dobrze mówili o naszym lokalu. Niestety, nie wszyscy to rozumieją.

 

Do napisania tego posta zainspirowała mnie wpadka na profilu jednej z krakowskich kawiarni, której byłem świadkiem. Zarządzanie stroną fanów na Facebooku tylko pozornie jest łatwe. Jeden nieprzemyślany post lub komentarz może wywołać lawinę negatywnych reakcji ze strony fanów strony, a także rozejście się złej opinii po całym Internecie. I na odwrót – dobre wpisy przyciągną osoby, które teoretycznie nie są zainteresowane naszą ofertą. By fanpage na Facebooku nie stał się złą wizytówką danego miejsca wystarczy przestrzegać kilku prostych zasad.

Czym jest Facebook?

Tego chyba nie trzeba nikomu tłumaczyć, ale wielu właścicieli kawiarni i restauracji zapomina o tym sposobie kontaktu z klientami. Według danych Megapanel PBI/Gemius z marca 2013 roku w Polsce z Facebooka korzysta blisko 14 milionów użytkowników. Facebooka nie można traktować więc po macoszemu. Jest popularniejszy od mikroblogów czy odchodzącego w cień serwisu Nk.pl.

Jak założyć kawiarniany fanpage?

Zielone Tarasy - przykład ładnego, ale nudnego fanpage'a
Zielone Tarasy – przykład ładnego, ale nudnego fanpage’a

By założyć fanpage kawiarni wystarczy posiadać konto w serwisie i skorzystać z opcji zakładania strony. To proste, ale wielu miejsc nie ma jeszcze na Facebooku. Karygodnym błędem jest zakładanie profilu osobowego dla własnego biznesu, a to zdarza się dość często. Dlaczego to błąd?

 

Po pierwsze – zakładając „zwykły” profil narażamy się administracji Facebooka. Wystarczy, że kilka osób zgłosi profil, jako reprezentujący firmę, a Facebook nie będzie zadawał zbędnych pytań. W najgorszym wypadku można liczyć się z koniecznością zbierania fanów od nowa.

 

Po drugie – po dodaniu osoby do znajomych, w większości wypadków, administrator kawiarnianego profilu dostaje dostęp do wszystkich informacji udostępnianych przez klienta. Owszem, ludzie dodają profile kawiarni i restauracji samodzielnie i nikt ich do tego nie zmusza, ale wielu użytkowników robi to przez niedopatrzenie. Nie każdy chce być inwigilowany. Właściciel kawiarni (administrator) również nie powinien bawić się w Wielkiego Brata. Wśród krakowskich podglądaczy wymienić można na przykład Cafe Cheder na Kazimierzu (z profilem Cheder Krakowski) z liczbą ponad 1300 znajomych, czy Kawiarnię Naukową (blisko 4 tysiące znajomych), czy też Bambus z Rynku Głównego.

Kawiarnia Bambus
Kawiarnia Bambus

 

Administratorzy tych stron popełniają czasem jeszcze jeden uciążliwy błąd. Zapraszają znajomych do każdego założonego przez siebie wydarzenia. To odstrasza. Kolejną rzeczą jest to, że profil osobowy ma ustalony limit znajomych. Dotarcie do większej liczby fanów będzie więc utrudnione.

Jak nie prowadzić fanpage’a?

Fanpage Zbliżenia
Fanpage Zbliżenia

Ok, mamy już konto, a także stronę kawiarni. Co dalej? Tu właściciele lokali również potrafią się wyłożyć. Nie wystarczy „być” na Facebooku. Zgromadzenie fanów, a co za tym idzie dotarcie do klientów, wymaga pracy ze strony administratora. Weźmy na przykład Zbliżenia. Fanpage tego uroczego miejsca na krakowskim Kazimierzu z pozoru wygląda nieźle. Jest logo kawiarni, jest uzupełnione zdjęcie na Osi czasu, ale… nie ma wciągającej aktywności. Wpisy dotyczą rekrutacji do lokalu oraz dań z menu Zbliżeń. Efekt? Jedynie około 600 fanów i ich bardzo niewielkie zaangażowanie.

 

To kolejny błąd równie poważny jak całkowity brak aktywności. Nie wystarczą suche informacje o tym, co dzieje się w lokalu. Warto sięgnąć po linkowanie do ciekawych informacji z miasta lub nawet kraju, wrzucanie pozycji muzycznych, zdjęć potraw czy reportaży z koncertów, odczytów i wernisaży. Dobrym pomysłem jest również publikowanie rzeczy o dużym potencjale wirusowym. Na Facebooku będą to zabawne zdjęcia lub grafiki, które rozchodzą się daleko poza grono fanów danej strony.

 

Nic nie stoi na przeszkodzie, by czasem dla fanów przygotować mały rabat. Na przykład: zniżka na kawę po podaniu hasła opublikowanego w jednym z wpisów. Kawiarnia nic nie straci, a klienci poczują się bardziej związani z ulubionym miejscem.

 

Idąc dalej – infantylne posty i tak zwane żebrolajki. „Pozdrowienia dla wszystkich Facebookowiczów”, „Jak się dziś macie?”, czy kultowy już „Piąteczek!” i temu podobne wpisy nie są tym, z czym chce kojarzyć się miły lokal. Wrzucanie grafik z podpisem „lajk, komentarz lub udostępnienie”, to już błąd tak oczywisty, że nie warto o nim wspominać.

 

Ostatnią i jednocześnie najważniejszą rzeczą są facebookowe wpadki. Przygotowując poprzednią wersję wpisu, która była opublikowana na łamach kawiarnianykrakow.pl zebrałem wpisy dotyczące jednej z popularnych krakowskich kawiarni mieszczących się na ulicy Brackiej. Niestet w tym momencie nie dysponuję zrzutami ekranów, ale w skrócie mogę wyjaśnić o co chodziło. Niestety, nazwa popularnej kawiarni, która jakimś cudem zebrała blisko 7 tysięcy fanów, nie padnie w tym tekście.

Alchemia na Facebooku - przykład dobrze prowadzonego fanpage'a
Alchemia na Facebooku – przykład dobrze prowadzonego fanpage’a

Kryzys w Social Media

Tak zwany kryzys w Social Media może dopaść każdego. Nawet kawiarnię. W omawianym przypadku wszystko zaczęło się od posta w którym administrator zaprosił fanów strony chętnych do pracy w kawiarni do wysyłania swoich zgłoszeń. W warunkach, które powinien spełnić kandydat do stania za barem wyszczególniono również wysłanie listu motywacyjnego. Nie jestem rekruterem, ale w mojej opinii list taki to kompletny absurd. Wpadkę kawiarni szybko wychwycili fani strony. Pierwszy i jednocześnie negatywny komentarz bardzo szybko zdobył sporą liczbę lajków. Co zrobiła administracja? Na początku pojawiły się chamskie odpowiedzi w stronę fanów. A później? To co stało się później jest najczęstszym błędem popełnianym przez niedoświadczonych administratorów.

 

Gdy sytuacja wymknęła się spod kontroli administracja fanpage’a popularnego lokalu usunęła swój kompromitujący wpis. Efektem był tylko jeden post na tablicy pochodzący od fana, który zauważył cenzurę. Tu administrator po raz kolejny dał popis swojej arogancji i dodatkowo… polubił swój własny komentarz. Prawdopodobnie osoba prowadząca stronę chciała “dać lajka” z prywatnego konta, ale zapomniała o zmianie ustawień. W kontekście zachowania administracji, wymagania stawiane przed kandydatem na barmana są wręcz śmieszne. Co ciekawe w ogłoszeniu od kandydatów wymagano „BARDZO wysokiej kultury osobistej”.

 

Gdyby chodziło o większą liczbę fanów i fanpage skupiający klientów sporego przedsiębiorstwa, mogłoby dojść do istnej lawiny negatywnych komentarzy. Bunt użytkowników może spowodować zmiana cennika, wystroju czy nawet muzyki. Albo… wprowadzenie do oferty nowego produktu. Materiałem na dalszą lekturę jest opisywany wcześniej przypadek kawiarni/bistro Charlotte. Jednym zdjęciem fanpage firmy zdobył ogólnopolski zasięg. By przerodzić trudną sytuację w zwycięstwo trzeba działać. Kto powinien to robić?

Jak dobrze prowdzić kawiarniany fanpage?

Dobry fanpage kawiarni to godziny otwarcia, dane kontaktowe, lokalizacja i przede wszystkim – dobry content. Nie każdy może prowadzić profil. W wielu miejscach za strony na Facebooku odpowiedzialna jest obsługa lokalu. Osoby, których zadaniem jest jednocześnie pilnowanie porządku na sali, przygotowanie kawy, obsługa kasy fiskalnej itp. w większości wypadków nie sprawdzają się dobrze w swoich rolach. Wyjątków jest niewiele.
Najlepszym fanpage’m wśród krakowskich lokali może pochwalić się Cupcake Corner Bakery. Są tu zdjęcia, konkursy i bieżące informacje. Liczba fanów może zawstydzić wielu – 25 tysięcy osób to na Facebooku spory potencjał. Na pochwałę zasługuje również zaangażowanie fanów. Sam klik, to za mało. Fani chcą komentować udostępniać i wchodzić w dyskusje. Komentarzy i postów na stronie nie wolno zaniedbywać. Cupcake Corner tego nie robi.

Cupcake Corner Bakery
Cupcake Corner Bakery

Dodatkowo trzeba przyznać, że strona Cupcake Corner wygląda wyśmienicie. Właściciele zdecydowali się na prowadzenie bloga korporacyjnego. Cupcake Corner jest rawie wzorcowym przykładem tego, jak wykorzystać siłę drzemiącą w Sieci. Prawie, bo od czasu gdy w lokalu kręcono zdjęcia do jednego z seriali TVN, blog milczy.

Strona Cupcake Corner
Strona Cupcake Corner

By pochwalić się takim fanpage’m niestety – trzeba wysiłku. Prawdopodobnie popularnemu miejscu z babeczkami ktoś pomaga. Na rynku można znaleźć oferty wyspecjalizowanych agencji, które pomogą i doradzą w kryzysowych momentach i sprawią, że fanpage stanie się miejscem tak miłym, jak sam lokal. Gdy kawiarnia nie dysponuje wielkim budżetem może pokusić się o tańsze i równie dobre rozwiązanie. Zatrudnienie eksperta freelancera, którego usługi nie obciążą kieszeni, a na 100% odniosą pozytywne rezultaty.

Podsumowanie

Nie wszyscy właściciele lokali zdają sobie sprawę z tego, jak ważnym elementem promocji jest Facebook. Błędy popełniane na kawiarnianych profilach są wręcz podręcznikowe. Można tego uniknąć. Warto. Na zakończenie zapraszam do polubienia fanpage’a naszej strony: Kawiarnie w Krakowie. Staramy się, by był ciekawy :-).

Dodaj komentarz

11 listopada na Cmentarzu Obrońców Lwowa. Obchody 99. Narodowego Święta Niepodległości we Lwowie

Smażony ser w panierce
Kuchnia czeska – smażony ser w panierce [ser panierowany]

Co robić i zwiedzać we Lwowie? Kasyno Szlacheckie, Lwów

Ceny na Ukrainie – przykładowe zakupy we Lwowie (listopad 2017)

Zamknij